Kartka z pamiętnika zakochanej w tatrzańskich klimatach…

Poranek, 8 czerwca 2016 r.
Od samego początku wiedziałam, że ze Szczyrku będziemy jechać przez Słowację. Po raz kolejny mój towarzysz obiecał mi dużą dawkę piękna, które skrywa górska natura. Czułam jak wzbiera we mnie ciekawość dotycząca trasy. Docelowo mieliśmy znaleźć się w Wysokich Tatrach, tak bym mogła zobaczyć piękno tamtejszych jezior. Czytaj dalej

Reklamy

Malowniczo, pięknie, klimatycznie, pysznie – od Beskidu Śląskiego po Morawską Ostrawę…

Tym razem obraliśmy inny kierunek niż zazwyczaj – zmierzaliśmy do Szczyrku. Dla mnie była to pierwsza wyprawa w Beskid Śląski, więc znów towarzyszyła mi ogromna ciekawość dotycząca tego, jakie krajobrazy zobaczę. Miesiąc wcześniej zarezerwowaliśmy hotel, więc miałam dużo czasu aby wypytać mojego towarzysza o te rozległe tereny, które niebawem dane mi będzie poznać. Dodatkową atrakcję miały stanowić dwa miasta – Cieszyn oraz Ostrawa.  Czytaj dalej

O górskich wspomnieniach w słońcu skąpanych…

Zazwyczaj góry zdarzało mi się oglądać na zdjęciach. Przeglądając fotografie górskie często  marzyłam o tym, by się znaleźć w jakimś cudownym, magicznym miejscu, gdzie świeże, czyste powietrze otacza nieprzerwanie piękne widoki, pełne zadrzewień i górskich szczytów. Razem z mym towarzyszem postanowiliśmy, że wspólnie zobaczymy pięknie wschodzące słońce wprost ze szczytu Sokolicy. Zaplanowaliśmy, że wyjedziemy z Tarnowa o 2.00 w nocy.  Czytaj dalej

Z cyklu blisko, ale ciekawie… Bardejowskie specjały

Czas upływa bardzo szybko. Codzienna praca sprawia, że nie zawsze mamy czas na wcześniejsze planowanie ciekawych podróży. I fundusze czasami kończą się szybciej niż byśmy tego chcieli. I wtedy tak po prostu siadamy w piątkowy wieczór, podczas którego powstaje nowy, spontaniczny koncept w stylu „no to jutro jakaś jednodniówka, nie więcej niż 150 km w jedną stronę”. Czytaj dalej