O słodkościach w kameralnym stylu…

Oboje z moim towarzyszem uwielbiamy dobrą jakościowo kawę i pyszne ciasta, których smak przypomina te, robione tradycyjnie w domu, a na które nie zawsze mamy czas.
Tym razem chcieliśmy powiedzieć Wam kilka słów o naszej ulubionej cukierni w Krakowie. Nieduża, kameralna, znakomita „Cukiernia Cichowscy”, od 2003 r. połączona z niewielką kawiarnią, mieści się przy ul. Starowiślnej 21. Wystrój tego miejsca nawiązuje do okresu międzywojennego i klimatu lwowskiego firmy.

IMG_5819

IMG_5816

Cukiernia od 1945 r. działa nieprzerwanie. Początkowo słynęła z wybitnej galanterii czekoladowej i karmelowej (w latach 50-tych i 60-tych XX w.). Obecnie najbardziej znana jest z ciasteczek grylażowych i nugatu, który podobno zasłynął nawet w Watykanie. Spore kolejki ustawiają się tutaj również za pączkami.

IMG_5809

Aktualnie znajdziecie tu przepyszne ciastka, torty, ciasteczka na wagę, makaroniki z różą, marcepanki, smaczne i atrakcyjnie wyglądające praliny ręcznie wyrabiane, które przywołują wspomnienia z lat 60-tych XX w.

IMG_5812

IMG_5814

W letnie, gorące dni oboje lubimy napić się mrożonej kawy – takiej  aromatycznej, intensywnej, na bazie espresso, z dodatkiem prawdziwych lodów – a nie kilku kostek lodu. I właśnie taką prawdziwą, nie za słodką, mrożoną kawę spotkaliśmy na Starowiślnej 21. Miejsce to od razu podbiło nasze serca. Panie, które tu pracują są bardzo miłe, cierpliwie doradzają smakołyki i pomimo kolejek zawsze znajdą czas na uśmiech. Dodatkowym atutem zarówno cukierni, jak i kawiarni są naprawdę niedrogie ceny. Można tu zjeść bardzo duży kawałek ciasta z przeróżnymi kremami (w których czuć wysokiej jakości składniki) w cenie, która na pewno Was pozytywnie zaskoczy. Nam osobiście najbardziej smakuje pyszny „Arlekin” na bazie bitej śmietany – delikatny mus czekoladowy i śmietankowy, a wszystko z dodatkiem wiśni… Prawdziwy raj dla podniebienia.

IMG_1459

IMG_5805

Mnie najbardziej urzekła wizyta w cukierni po sezonie letnim, gdy chciałam napić się tej wspaniałej kawy z lodami, na co w odpowiedzi usłyszałam, że poza sezonem nie produkują własnych lodów, więc trzeba poczekać do lata. Z jednej strony smutek, a z drugiej pewność, że składniki są zawsze świeże i dobre jakościowo. Wszystko własne, produkowane na miejscu, zamiast kupowanych „zastępczych produktów” w celu oszczędności, to prawdopodobnie ich klucz do sukcesu. Można tylko pogratulować, że w dzisiejszych czasach, przy tak dużej konsumpcji są miejsca, w których ludziom zależy na tym, by wszystko było tradycyjne, smaczne i przede wszystkim świeże. Nie ma wizyty w Krakowie bez odwiedzin Cichowskich. Jeśli jeszcze tam nie byliście, to w 100% polecamy. Dodam, że pyszny smak pralin wyraźnie poprawia humor… A że są nie tylko pyszne, ale pięknie wyglądają, można je z powodzeniem podarować na prezent.

IMG_2199

A urok tego miejsca musi być niezmienny od wielu lat, skoro wciąż widuje się tu prawdopodobnie stałych bywalców, którzy być może od samego początku istnienia tego miejsca wciąż wracają po te same słodkości…

IMG_5794

My z całą pewnością wrócimy na Starowiślną 21, jeśli nie na kawę mrożoną, to na pewno na aromatyczne cappuccino lub czekoladę na gorąco. Może tym razem zamówimy kremówki lub inne specjały…

Reklamy

4 thoughts on “O słodkościach w kameralnym stylu…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s