W świecie grzanego wina, świątecznych ozdób i tysiąca potraw – Jarmark Bożonarodzeniowy w Budapeszcie

Budapeszt jest naszym ulubionym miastem, w zasadzie ulubionym to zbyt słabe określenie. Od lat niezmiennie jesteśmy zakochani w węgierskiej stolicy. To tu po raz pierwszy przyjechaliśmy razem, i to tu co jakiś czas wracamy. Budapeszt jest niczym gruba księga, z której czerpiemy nową wiedzę za każdym razem, gdy ją czytamy. Przy każdej podróży odkrywamy coś nowego, a jednocześnie wiemy, że jeszcze tyle pozostało do zwiedzenia! Jest to miasto, które odwiedziliśmy praktycznie każdą porą roku.

Dzięki promocjom organizowanym przez Lux Express podróżowanie do Budapesztu stało się dużo łatwiejsze. Komfortowe autokary wyposażone w tablety i ekspres do kawy sprawiają, że podróż przebiega szybko i wygodnie. Wszystko to za naprawdę niewielkie pieniądze – bilety po ok. 20 zł w jedną stronę.

1-img_0268

Jednak zwiedzanie Budapesztu zimową porą, podczas Jarmarku Bożonarodzeniowego stało się już naszą tradycją. Piękne, pełne radości miasto, w którym świąteczną atmosferę widać na każdym kroku – liczne ozdoby, wszechobecne światełka, zapach grzanego wina i przepyszne jedzenie, to tylko część atrakcji, które można tam spotkać. A wszystko to wokół przepięknych, wyjątkowych i niezliczonych miejsc, które warto zwiedzić w Budapeszcie… My wciąż nie odkryliśmy wszystkiego, więc byle do następnego razu!

Budapeszt jest pełny jarmarków bożonarodzeniowych, które zazwyczaj otwierane są w połowie listopada i trwają do końca grudnia.

Jarmark w Budapeszcie zajmuje spora powierzchnię. W zasadzie można go podzielić na kilka miejsc. Najpopularniejszy to ten przy placu Vörösmarty (węg. Vörösmarty tér). W okresie przedświątecznym jest tam pięknie i magicznie! Przy placu zlokalizowana jest także stacja metra (żółta linia).

Jest to miejsce, w którym znajdziecie bardzo dużo rękodzielnictwa i tradycyjnego rzemiosła, zamiast tanich, trochę tandetnych ozdób z plastiku.

1-img_9873

To co nas zaskakuje podczas Węgierskiego Jarmarku Bożonarodzeniowego, to ceny, które są naprawdę niewielkie. To co tam kupicie, niejednokrotnie w Polsce jest 2-3 razy droższe. Mowa tu oczywiście o świątecznych ozdobach, suszonych pomarańczach i kwiatach, cynamonie, aromatycznych mydełkach, i innych jarmarkowych produktach. Jedzenie też nie jest najdroższe, za to z jarmarku na pewno nie wyjdziecie  głodni. Oczywiście obok tych niedrogich produktów na jarmarku znajdziecie także takie rzeczy, których ceny będą aż nadto wygórowane.

Jarmark bożonarodzeniowy na placu św. Stefana znajduje się naprzeciwko pięknej Bazyliki Św. Stefana (węg. St Istvan Bazilika), jednego z najwyższych budynków Pesztu i jednego z największych kościołów na Węgrzech.

1-img_9746

Pierwszy jarmark na placu przy Bazylice Św. Stefana odbył się w 2011 roku, organizowany przez Krajowe Stowarzyszenie Twórców Ludowych. Unikalne i wysokiej jakości tradycyjne rękodzieło sprzedawane jest w drewnianych straganach przy Bazylice. Na placu w okresie przedświątecznym znajduje się także lodowisko.

Jarmark Bożonarodzeniowy w Budapeszcie to prawdziwy festiwal smaków. Znaleźć tu można dosłownie wszystko. Dla fanów czekolady również znajdzie się mnóstwo przyjemności.

1-img_0242

Kilka stoisk wyłącznie z czekoladowymi rarytasami, w tym moje ulubione z firmy Szamos Marcipan. Kosztowanie tych smakołyków, to czysta przyjemność. Przede wszystkim te słodkości produkowane są na Węgrzech, więc sprawdzą się idealnie jako słodkie pamiątki z wycieczki. Tradycyjne węgierskie słodycze sprzedawane w sezonie zimowym to cukierki świąteczne (węg. szaloncukor), które produkowane są w wielu smakach i w większości pokryte są czekoladą – ja polecam głównie te z Szamos Marcipan oraz firmy Stuhmer.

1-img_4758

Spróbujecie tu najprawdziwszego i jedynego w swoim rodzaju langosza (węg. lángos). Niewtajemniczonym podpowiemy, że langosz, to wyśmienite ciasto na bazie drożdży oraz ziemniaków, które smażone jest w głębokim tłuszczu, a następnie podawane z przeróżnymi dodatkami, najczęściej jednak z czosnkiem, śmietaną, czy serem żółtym. Prawdziwy rarytas na Węgrzech i zupełnie inny placek, niż ten który w Polsce niektórzy nazywają langoszem.

1-img_9755

Na słodko koniecznie spróbujcie kurtoszkalacza (węg. kürtőskalács)., który często nazywany jest ciastem kominowym, gdyż po ściągnięciu go z formy w kształcie walca i po wyjęciu z pieca, bucha parą, niczym dymiący komin. Kurtoszkalacz posypywany jest cukrem, który pod wpływem pieczenia lekko się przypieka, tworząc złocistą warstwę. Ciasto uzupełniane jest o aromatyczne dodatki, zazwyczaj cynamon, posypkę orzechową lub kokosową. W chłodne zimowe wieczory jest idealny, można się przy nim rozgrzać. Te podawane na Węgrzech są naprawdę olbrzymie. Na jarmarku nie zabraknie na pewno pieczonych kasztanów (które nam niespecjalnie smakują), ale cieszą się ogromną popularnością.

1-img_4614

Jeśli jesteście fanami mięsnych doznań kulinarnych, jarmark Was nie rozczaruje. Ogromny wybór dań, których aromaty unoszą się w powietrzu zadowoli z całą pewnością każdego. Liczba osób odwiedzających jarmark oraz stragany z jedzeniem świadczyć mogą o smaku oraz świeżości serwowanych produktów.

1-img_46221-img_0236

Będąc na jarmarku w Budapeszcie nie zapomnijcie o kubku tradycyjnego grzanego wina. Oprócz czerwonego, korzennego znajdziecie tu również białe grzane wino z dużą porcją jabłek.

1-img_4624

Razem z moim towarzyszem uwielbiamy przywozić pamiątki z każdego miejsca, w które wyruszamy, więc jak tylko zobaczyliśmy, ze istnieje możliwość zakupienia pamiątkowych czerwonych kubków, w których podawany jest grzaniec, od razu stwierdziliśmy, ze musimy takie przywieźć do Tarnowa .

1-img_9717

Na jarmarku kupicie w zasadzie wszystko, począwszy od przepięknych świec i lampionów, po suszone papryki, cudne bombki choinkowe, pachnące przyprawy, węgierskie przysmaki, biżuterię, kule kąpielowe, drewniane figurki.

Wieczorem to wszystko nabiera wyjątkowości, prawdziwego klimatu przy blasku setek lampek oświetlających jarmark. Obydwa place połączone są cudownie oświetlonymi i świątecznie przystrojonymi ulicami, przy których również znajdziecie mnóstwo straganów oraz sklepów i restauracji.

1-img_9878

Magii nadają przepiękne wizualizacje wyświetlane na tle Bazyliki Św. Stefana wieczorową porą. Majestatyczny klimat, który sprawia, że człowiek przestaje się spieszyć i myśleć o codzienności.

1-img_9738

Każdego roku od początku grudnia można cieszyć się specjalną przejażdżką świątecznym tramwajem. Jest on pięknie przyozdobiony świątecznymi lampkami i można go wypatrywać wzdłuż Dunaju. Wygląda przepięknie, a wieczorem, w połączeniu z oświetlonym Wzgórzem Zamkowym czy Parlamentem, tworzy bajkowy widok.

1-img_0228

Klimatu na Placu Vörösmarty nie da się opisać słowami. Myślę, że najlepiej jest pojechać i zobaczyć na własne oczy jak wygląda i jak smakuje budapeszteński jarmark. Raz rozsmakowani powracamy, by cieszyć się świąteczną atmosferą w towarzystwie przepięknego miasta. Miasta, które wygląda cudownie za dnia, ale to wieczorem staje się olśniewające.

1-kolaz2

Jeśli macie jakieś dodatkowe pytania, odezwijcie się do nas. Jeśli chcecie poznać program jarmarku na ten rok, zachęcamy do odwiedzenia strony http://budapestchristmas.com/.

Reklamy

11 myśli w temacie “W świecie grzanego wina, świątecznych ozdób i tysiąca potraw – Jarmark Bożonarodzeniowy w Budapeszcie

    • slodkimszlakiem pisze:

      W Bratysławie jeszcze nie byliśmy, ale chętnie się kiedyś wybierzemy 🙂 Jarmarki z prawdziwym świątecznym klimatem są po prostu świetne 🙂 I w takim razie liczymy na jakąś fotorelację z bratysławskiego jarmarku 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s