W magicznym Wiedniu, szlakami „Sissi”

O podróży do Wiednia marzyłam odkąd pamiętam. W wyobrażeniu o jego pięknie, wspaniałych budynkach pomogła bajka o losach „Sissi”. To marzenie niestety z różnych powodów musieliśmy odkładać w czasie… 

Stolica Austrii w mojej głowie jawiła się jako miasto wyjątkowe, niewyobrażalnie piękne, zadbane, ale też dość drogie. To właśnie ze względu na to ostatnie, miasto mojej ukochanej „Sissi” pozostawało nieosiągalne przez dłuższy czas. W tym roku w końcu udało się zakupić promocyjne bilety z Krakowa do Wiednia (za dwie osoby zapłaciliśmy niecałe 30 zł za Polskiego Busa).

Przejeżdżając przez obrzeża Wiednia w pierwszej chwili spiorunowała mnie ilość dużych, betonowych szkieletorów pokrytych szkłem – nowoczesność późnych lat XX wieku była mocno rozczarowująca.

Moje zdanie zmieniło się jednak tuż po wyjściu z autokaru. Wiedeńskie kamienice mają niesamowity urok, to właśnie pośród nich zaczęliśmy zwiedzanie austriackiej stolicy. Mój towarzysz pokazał mi miejsce, w którym nasz rodak – Jerzy Kulczycki prawdopodobnie otworzył pierwszą w Wiedniu kawiarnię. Uważa się go za promotora kawy z mlekiem, gdyż Wiedeńczykom początkowo gorzki smak kawy nie przypadł do gustu, za to ta z mlekiem i miodem wywarła ogromne wrażenie. W tym miejscu nie ma już śladu po kawiarni, został jednak pomnik Kulczyckiego (róg ulic Kolschitzky gasse i Favoriten straße).

IMG_2318

W kilka minut od dworca doszliśmy do Belwederu (Prinz Eugen-Straße 27).

IMG_2346

IMG_2390

Belweder wybudowany został początkiem XVIII w. w stylu barokowym. Dzieli się na tzw. Górny i Dolny. Dolny Belweder powstał w latach 1714 – 1716, natomiast Belweder Górny w okresie 1720 – 1722. Pomiędzy pałacami znajduje się przepiękny ogród francuski przyozdobiony posągami sfinksów.

Belweder Górny był bardziej reprezentacyjny i odbywały się w nim liczne bankiety i przyjęcia natomiast Belweder Dolny był letnią rezydencją książęcą. Na wniosek Józefa II pałac stał się swoistym muzeum, w którym przechowywano liczne zbiory obrazów należące do rodziny cesarskiej. Udostępniono je do oglądania dopiero w roku 1781. Zbiory pałacowe zostały przeniesione w 1890 roku w całości do muzeum Kunsthistorische. Arcyksiążę Franciszek Ferdynand był ostatnim członkiem rodziny Habsburgów, który tu urzędował w latach 1894-1914.

Z Belwederu udaliśmy się w stronę Kościoła św. Karola Boromeusza (Kreuzherrengasse 1). Jest to jedna z najsłynniejszych barokowych budowli Europy. Kościół wzniesiono na cześć św. Karola Boromeusza arcybiskupa Mediolanu. Świątynię ufundował cesarz Karol VI jako wotum za wygaśnięcie zarazy, która pustoszyła Wiedeń w 1713 r. Architektura kościoła nawiązuje do symboliki wotywnej, ale ukazuje również potęgę i znaczenie rodu Habsburgów. Kościół wywarł na nas ogromne wrażenie ze względu na nietypową architekturę i lekką „egzotykę”.

IMG_2442

W drodze do Kościoła Karola Boromeusza zauważyliśmy (prawdę mówiąc ze względu na rozmiar nie da się nie zauważyć) Pomnik Bohaterów Armii Czerwonej. Na pomniku znajduje się m.in. napis „Pomnik ku chwale żołnierzy Armii Radzieckiej, którzy wyzwolili Austrię od faszyzmu. Kwiecień 1945”. Poczuliśmy się troszkę niezręcznie.

IMG_2434

Na tym samym placu znajduje się przykuwająca uwagę fontanna, którą uwieczniliśmy na zdjęciu wraz z piękną i wyraźną tęczą.

IMG_2423

Podążając w stronę Katedry Św. Szczepana rozpoczęła się nasza podróż wiedeńską komunikacją miejską. Na przeciwko Kościoła św. Karola Boromeusza na końcu placu Kreuzherrengasse wsiedliśmy w metro U4 (zielona linia) jadące w kierunku Heligenstadt. Jeżeli planujecie swój pobyt na więcej niż jedną noc, to nie polecamy biletów jednorazowych. Szczegółowe informacje znajdziecie na stronie:  https://www.viennapass.com/vienna-transport/

Ogólnie komunikacja miejska w Wiedniu jest na najwyższym poziomie, do wszystkich atrakcji bez problemu i w bardzo szybki sposób można dotrzeć metrem – my najczęściej wybieraliśmy właśnie ten środek transportu.

Wysiadając z metra na stacji Stadtpark. My trafiliśmy do Parku Miejskiego Stadtpark. W Wiedniu nie brakuje parków oraz zieleńców. Jest to urokliwe miejsce ze stawem, pięknym kwiatowym zegarem, który idealnie odmierza czas i przede wszystkim posągami znanych artystów. Wyróżnia się złoty pomnik Johanna Straussa II.

Z powrotem wsiedliśmy do metra żeby dostac sie do Placu św. Szczepana.


Spacerując deptakiem Graben możemy podziwiać zabytkowe kamienice z przepięknymi pasażami, w które wkomponowano ekskluzywne i bardzo dorgie sklepy i restauracje.

Chodząc po okolicznych uliczkach zachwyciła nas ogromna ilość kawiarni. Wśród nich szukaliśmy miejsca cichego, bezpretensjonalnego, gdzie można samemu wybrać stolik usiąść w rogu i poczuć się komfortowo. Trafiając na Cafe Heiner  przy ulicy Wollzeile 9, udało nam się znaleźć  to wszystko w jednym miejscu. Z czystym sumieniem możemy zaprosić Was tutaj na chwilę słodkiego relaksu.

IMG_3074

Przechadzając się po ulicach Wiednia czułam się cudownie. Wszędzie pięknie i przede wszystkim czysto – nie mówię oczywiście o obrzeżach, które poznałam jedynie zza autokarowej  szyby.

Jeśli już raz będziecie w Wiedniu, nie będziecie mogli przestać o nim myśleć. To nie jest kolejne miasto do „odhaczenia” w kalendarzu wspomnień. To niesamowicie zadbana stolica, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Ja znalazłam przede wszystkim Pałac Schönbrunn. To miejsce, jak i cały Wiedeń tak bardzo przypomniało mi o cudownych latach beztroskiego dzieciństwa, oczekiwania na kolejne odcinki pasjonującej i pełnej przygód bajki o Sissi. Cóż, w trochę późniejszym wieku, gdy już zapoznałam się z historią Habsburgów dotarło do mnie, że ta piękna historia w rzeczywistości nie była usłana różami. Miłość do Wiednia pozostała jednak na zawsze…

Już samo przekroczenie bramy wejściowej do Pałacu Schönbrunn wzbudziło we mnie niemałą ekscytację. Pałac, wraz z przyległymi budynkami i rozległymi ogrodami jest jedną z najwspanialszych i najbardziej rozpoznawalnych wizytówek Austrii. W 1996 r. został wpisany na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO.

IMG_2523Barokowy wystrój został nadany za panowania Marii Teresy. To właśnie jej zawdzięczamy elewację w jej ulubionym żółtym kolorze. Pałac wyposażony jest w 1441 komnat, z czego 45 udostępniono zwiedzającym.

IMG_2729Park przy pałacu Schönbrunn jest przez cały rok otwarty dla gości. Wstęp na tern parku jest darmowy. Park zdobią fontanny, rzeźby pomniki, drzewa oraz kwiaty. Na tych rozległych terenach znajdziecie również imponującą Glorietę, w której znajduje się Cafe Gloriette. Na dachu Gloriety znajduje się taras widokowy, z którego rozciąga się wspaniały widok na miasto oraz rozległy park. Z poziomu kawiarni widok jest równie spektakularny – stąd można podziwiać cały Schönbrunn. 

IMG_2696

IMG_2698

IMG_2659

Jeśli zajrzycie do Cafe Gloriette, koniecznie zamówcie torcik „Mozart”. Jest niesamowicie pyszny, a wygląda tak pięknie, że aż żal go kroić…

Nie jesteśmy fanami wesołych miasteczek, diabelskich młynów i przyprawiających o zawrót głowy rollercoasterów, ale chętnie pojechaliśmy zobaczyć słynny Prater. Wiener Prater jest parkiem publicznym położonym pomiędzy Dunajem a Kanałem Dunajskim. Niegdyś były to tereny łowieckie Habsburgów, które cesarz Józef II udostępnił publiczności w 1766 r. To właśnie tutaj znajduje się jeden z najbardziej znanych symboli Wiednia – największy i najbardziej znany diabelski młyn Wiener Riesenrad mający prawie 65 m wysokości i ważący 430 ton.

IMG_3027

Miejscem, którego nie można ominąć będąc w Wiedniu jest Wzgórze Kahlenberg. Położone na wysokości 484 m.n.p.m. na terenie Lasu Wiedeńskiego przypomina o zwycięstwie Jana III Sobieskiego nad Turkami podczas odsieczy Wiedeńskiej w 1683 r. Najłatwiej najpierw dojechać na dworzec kolejowy Heligenstadt Bahnhof  (np. zieloną linią metra U4 jechać do samego końca), a stamtąd autobusem 38A wysiąść na ostatnim przystanku „Kahlenberg” .

IMG_2999

Na Wzgórzu znajduje się także Kościół Zgromadzenia Zmartwychwstańców. 

IMG_2994

Z tarasu widokowego rozciąga się panorama Wiednia oraz okolicznych wzgórz pełnych lokalnych winnic. Jan III Sobieski miał idealny widok do planowania strategi obronnej Wiednia.

IMG_2925

IMG_2975

Będąc na górze wykorzystajcie panującą tu ciszę i spokój na chwilę odprężenia przy pobudzającym aromacie kawy albo popijając zimne piwo…

W Wiedniu znajduje się jeszcze jedna wyjątkowa budowla, a raczej kompleks budynków, placów i ogrodów – Hofburg. Hofburg stanowił oficjalną, reprezentacyjną rezydencję rodu Habsburgów. Najstarszą częścią stanowi pochodzący z XIII w. „Dziedziniec Szwajcarski” połączony „Bramą Szwajcarską” z największym placem wśród zabudowań Hofburga – In der Burg. Plac otoczony jest „starym pałacem” (niem. Alte Burg), „pałacem Amelii” z XVI w., barokowym „skrzydłem Leopolda” oraz pochodzącą z XVIII w. „Kancelarią Cesarską”. Na placu stoi pomnik cesarza Franciszka II. Obecnie w Hofburgu znajduje się m.in. Muzeum Sissi, w którym można obejrzeć stroje, biżuterię oraz portrety cesarzowej Elżbiety.

IMG_2770

Ogromne wrażenie zrobił na nas budynek Ratusza Miejskiego. Powstał pod koniec XIX w. Wraz z Uniwersytetem i Parlamentem stanowi centrum administracyjne Wiednia. To co robi największe wrażenie, to strzelista, 100-metrowa wieża, na szczycie której znajduje się 3-metrowy posąg.

IMG_3047

Gmach Parlamentu zdecydowanie wzorowany jest na architekturze starożytnych Aten. Oprócz oczywistych kolumn i posągów naszą uwagę przykuł balkon z kariatydami, które widzieliśmy wcześniej zwiedzając Akropol.

IMG_3039

IMG_3035

IMG_3031

Piękną architekturę, zadbane zakątki Wiednia można spotkać na każdym kroku, m.in. Muzeum Historii Sztuki, czy gmach Wiedeńskiej Opery Państwowej.

Wiedeń wieczorową porą prezentuje się równie okazale…

Proponujemy Wam wieczorne cappuccino w Cafe Sperl przy Gumpendorfer Straße 11 z tortem Sachera, który mnie osobiście nie zachwyca ze względu na brak masy, ale może oryginalny wg tajnej receptury Franza Sachera smakuje nieco inaczej. Tak czy owak będąc w Wiedniu powinno się spróbować tego smakołyku.

Kończąc naszą przygodę z Wiedniem nie mogliśmy nie zrobić drobnych zakupów… Sklep firmowy Manner był dla mnie obowiązkowym punktem, a zakupy w nim nie zawiodły moich kubków smakowych.

IMG_3094

 

Reklamy

12 myśli w temacie “W magicznym Wiedniu, szlakami „Sissi””

  1. Uwielbiam Wiedeń za jego całokształt. Choć nie jestem specjalistką od zwiedzania miast i raczej mnie one męczą, to do Wiednia zawsze chętnie wracam. Ma on w sobie sporo czaru. Natomiast historia Sisi jest ciekawa i szalenie smutna zarazem.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Świetna relacja! Do tego piękne zdjęcia i z pewnością niezapomniane wrażenia. My także byliśmy w Wiedniu (nasza pierwsza podróż, od której wszystko się zaczęło). Tort Sachera pycha! Jak wybierzecie się następnym razem polecamy Cafe Central, kawiarnia w stylu przedwojennym, z pianistą, który umilał czas spędzony wewnątrz 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Nam juz się marzy powrót do Wiednia, zwłaszcza teraz, podczas jarmarku, no ale niestety raczej ten rok juz odpada. Pogoda była przepiękna, w lece ciężko było o taką w Tarnowie a co dopiero mówić o październiku 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s