7 powodów, dla których warto znaleźć się w Lublinie

Od dłuższego czasu myśleliśmy o Lublinie jako miejscu naszej kolejnej destynacji. Często oglądając przeróżne fotografie, wyobrażałam sobie, że i my przejdziemy się lubelską starówką, zobaczyć zamek, zjeść cebularza, wyjść na wieżę Trynitarską. W końcu nie bez powodu zaułki Lublina stanowiły scenografię do znanych filmów i seriali (m.in. Drogi wolności, Kamienie na szaniec, Chopin czy Ogniem i mieczem). Staromiejskie klimaty są nam bardzo bliskie, lubimy gubić się w gąszczu uliczek, na których nie brak pięknych kamieniczek przypominających o dawnych losach miasta. Lublin ulokowany jest na styku dwóch kultur – Wschodu i Zachodu, dzięki czemu od zawsze kwitła tu wielokulturowość. To właśnie tutaj podpisano pierwszą międzypaństwową unię zawartą w Europie.

Zaparkowaliśmy na placu Zamkowym nieopodal Zamku Lubelskiego. Znajduje się tam spory parking miejski, który w soboty i niedziele jest bezpłatny.

1.Po pierwsze poznaj historię Zamku Lubelskiego z dżonem

Z parkingu roztacza się widok na wzgórze zamkowe z Zamkiem Lubelskim, który na tle zielonego wzniesienia wygląda bardzo atrakcyjnie. Wnętrze dziedzińca jest zupełnie odmienne niż jego zewnętrzna elewacja. Może nie jest to klasyczny zamek, ze strzelistymi wieżyczkami, ale jednak w jakimś stopniu pozostał w naszej pamięci. Po najeździe Tatarów na Lublin król Kazimierz Wielki podjął decyzję o wybudowaniu zamku murowanego w miejscu, gdzie wcześniej znajdował się drewniany gród. Dnia 1 lipca 1569 r. na zamku w Lublinie podczas walnego sejmu Korony i Wielkiego Księstwa Litewskiego, z udziałem króla Zygmunta Augusta została podpisana unia polsko-litewska zwana Unią Lubelską. W XVII w. podczas potopu szwedzkiego, zamek popadł w ruinę. Dopiero w XIX w. w miejscu zniszczonych budowli zaplanowano budowę gmachu więziennego. Wybudowano okazały obiekt w stylu neogotyckim. Od połowy XIX wieku do 1915 r. trafiali tu głównie więźniowie polityczni.

W latach 1939-1944 Zamek był siedzibą więzienia śledczego gestapo, w którym życie straciło ok. 3000 osób. W latach 1944-1954 na zamku funkcjonowało więzienie NKWD i UB. W 1957 r. otwarto Muzeum Lubelskie.

Najstarszą istniejącą do dziś część wzgórza zamkowego stanowi wieża zamkowa, zwana dżonem, pochodząca z XIII w. Obiekt ma wysokość około 30 m, a grubość jej murów w przyziemiu dochodzi do 4 m. Dolna część wieży zbudowana jest z kamienia wapiennego a górna z cegły. Spiralna klatka schodowa biegnąca w grubości murów prowadzi do trzech kondygnacji. Najwyższą kondygnację oświetla charakterystyczny dla budowli romańskich otwór okienny podzielony na dwie części kamienną kolumienką. Obecnie w wieży znajdują się wystawy historyczne a na jej  szczycie mieści się taras widokowy, z którego roztacza się wspaniały widok na Stare Miasto, Podzamcze i  centralną oraz wschodnią część Lublina. Wejście na wieżę jest płatne.

Na wzgórzu zamkowym znajduje się także Kaplica Trójcy Świętej, wpisana na listę Europejskiego Dziedzictwa Kulturalnego.

2. Po drugie poczuj ducha przeszłości na Placu po Farze

Następnie udaliśmy się ul. Zamkową w stronę ul. Grodzkiej. Przechodząc przez Bramę Grodzką, znajdziemy Plac po Farze. Nazwa placu związana jest z istnieniem w tym miejscu przez kilkaset lat kościoła pw. św. Michała Archanioła. Na wzgląd, że był to pierwszy parafialny kościół w mieście, nazywano go Farą. Podczas wielkiego pożaru miasta w 1575 r. kościół częściowo spłonął. Jego odbudowa, podczas której został powiększony, trwała 30 lat. Po przebudowie kościół miał imponujące rozmiary. Wieża miała ponad 60 metrów wysokości i widoczna była z odległości 5 mil polskich (mila polska – 7146 metrów). W 1844 r. podjęto decyzję o rozbiórce świątyni. Oficjalnym powodem był zły stan techniczny budynku. 

Na rogu ul. Jezuickiej i Dominikańskiej znaleźliśmy Gmach Teatru Starego, wzniesionego w 1822 r. Był to najstarszy teatr polski, tuż po krakowskim. Budynek otrzymał skromne detale klasycystyczne: arkady, maski i gryfy. Widownia liczyła w sumie 334 miejsca. Teatr Stary funkcjonował do 1887 r., czyli do czasu otwarcia reprezentacyjnego Teatru Miejskiego przy obecnej ul. Narutowicza. Obecnie mieści się tu teatr impresaryjny gdzie poza bogatym programem teatralnym, na widzów czekają koncerty, projekcje filmowe, rozmowy i spotkania dla dzieci. 

3. Po trzecie zwiedź Archikatedrę i podziwiaj Lublin z Wieży Trynitarskiej

Spod Teatru Starego udaliśmy się pod Archikatedrę, która wywarła na nas ogromne wrażenie. Tak naprawdę już przy wjeździe do miasta i poszukiwaniach parkingu zwróciliśmy uwagę na piękną budowlę z imponującymi kolumnami. Początkowo był to kościół jezuicki, wybudowany końcem XVI w. Świątynię wybudowano według projektu włoskich architektów w stylu barokowym. Kościół wzorowany był na rzymskiej świątyni jezuickiej Il Gesu. Po pożarze w 1752 r., kościół odbudowano. Wtedy powstały słynne polichromie iluzjonistyczne. W 1773 r. zapadła decyzja papieża Klemensa XIV o kasacie zakonu jezuitów. W 1805 r. utworzono diecezję lubelską. W tym czasie został dobudowany klasycystyczny portyk o sześciu kolumnach. W ramach tych prac wybudowano też Wieżę Trynitarską. Archikatedrę można zwiedzać codziennie poza nabożeństwami.

Ani przez chwilę nie zastanawialiśmy się nad wejściem na Wieżę Trynitarską. Bilet dla osoby dorosłej kosztuje 7,00 zł. Droga na wieżę wiedzie krętymi schodami (jest ich 207). Nazwa wieży nawiązuje do nazwy zakonu trynitarzy, którzy na przełomie XVIII i XIX w. byli w posiadaniu dawnych zabudowań jezuickich. Prace nad jej budową ukończono w 1827 r. i od tego czasu jej wygląd się nie zmienił. Podstawę wieży stanowi średniowieczny mur obronny. Neogotycka wieża ma wysokość około 60 m, posiada czworoboczny korpus i ośmioboczną nadbudowę zwieńczoną stożkowym dachem krytym blachą. We wnętrzu mieści się Muzeum Archidiecezjalne Sztuki Sakralnej, gromadzące kolekcję rzeźby sakralnej, obrazów oraz wiele innych ciekawych eksponatów. Na wysokości 40 metrów znajduje się taras widokowy, z którego można podziwiać panoramę Lublina. Byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni, gdyż panorama Lublina wygląda stąd rewelacyjnie. Mur jest na tyle niski, że z łatwością można wykonywać piękne fotografie.

4. Po czwarte rozkochaj się w Krakowskim Przedmieściu

Spod Archikatedry spacerowaliśmy w stronę Krakowskiego Przedmieścia. Minęliśmy Bramę Krakowską, która stanowi jeden z symboli Lublina. Brama skierowana jest w stronę historycznego traktu, który prowadził do ówczesnej stolicy państwa – Krakowa, stąd jej nazwa. Wzniesiona została w 1341 r. jako fortyfikacja w pierścieniu murów obronnych otaczających miasto.

Nieopodal Bramy Krakowskiej znajduje się budynek obecnego Ratusza. Powstał w wyniku przebudowy zespołu kościelno-klasztornego oo. Karmelitów, zniszczonego podczas pożaru w 1803 r. Budowlę wzniesiono w latach 1827-1828. Ratusz otrzymał klasycystyczny wygląd z okazałym czterokolumnowym portykiem. Podczas II wojny światowej budynek został częściowo zniszczony. Ratusz odbudowano w latach 1947-1952 zgodnie z wcześniejszym wyglądem. Codzienne w południe z balkonu Ratusza można usłyszeć hejnał odgrywany przez hejnalistę.

Niedaleko ratusza na Krakowskim Przedmieściu znaleźliśmy lody „Bosko”, które zdecydowanie przypadły nam do gustu. Bosko kremowe, aksamitne, śmietankowe. To jedne z lepszych lodów, na które udało nam się trafić podczas naszych podróży. W dodatku bardzo atrakcyjna jest ich cena w porównaniu do wielkości serwowanych porcji.

Odcinek od strony Placu Króla Władysława Łokietka do Placu Litewskiego stanowi deptak przeznaczony wyłącznie dla pieszych. Widać, że jest to niezwykle popularne miejsce wśród mieszkańców Lublina i turystów. Znajdują się tam liczne restauracje, kawiarnie i kluby.

Większość kamienic na Krakowskim Przedmieściu została wybudowana w XVII i XVIII w. Wiele kamienic można kojarzyć z wybitnymi polskimi postaciami, m.in. Bolesławem Prusem, Mikołajem Rejem, Stanisławem Magierskim czy Tadeuszem Gałeckim. Na uwagę zasługuje zbudowany w latach 1865-1867 w stylu eklektycznym gmach hotelu Europa. Stanowi on replikę Hotelu Europejskiego w Warszawie. Lubelski hotel miał zawsze opinię bardzo eleganckiego, nowoczesnego, świetnie wyposażonego i znakomicie obsługiwanego obiektu. Po zniszczeniach II wojny światowej gmach odbudowano, zachowując jego dawny wygląd.

Na Placu Litewskim znajduje się piękna fontanna multimedialna, obok której stoją pomniki Józefa Piłsudskiego, Nieznanego Żołnierza oraz Konstytucji 3 Maja.

Przy Placu Litewskim znajduje się ciekawy budynek Pałacu Lubomirskich. W XVI w. w tym miejscu stał tu renesansowy dwór Firlejów o cechach architektury obronnej. W XVII w., posiadłość  należała do rodu Lubomirskich, którzy przebudowali budowlę w stylu barokowym. Powstała jednopiętrowa budowla z wysokim dachem z lukarnami oraz narożnymi alkierzami. Na przestrzeni lat pałac zmieniał wielokrotnie właścicieli oraz swój wygląd. Po licznych pożarach, które go trawiły, w XIX w. powstał budynek neoklasycystyczny, by ostatecznie przyjąć formę klasycystyczną. 7 listopada 1918 r. budynek staje się siedzibą Tymczasowego Rządu Ludowego republiki Polskiej pod przewodnictwem Ignacego Daszyńskiego. Wydarzenie upamiętnia tablica umieszczona przy głównym wejściu.

Budynek Pałacu Czartoryskich został wzniesiony na przełomie XVII i XVIII w. dla Stanisława Lubomirskiego, który był marszałkiem wielkim koronnym. Pałac jest barokową budowlą, wzniesioną na planie kwadratu z narożnymi alkierzami i wysuniętym ryzalitem.

Budynek, na który spojrzeliśmy z zachwytem, to dawny gmach Kasy Przemysłowców Lubelskich, przy ul. Krakowskie Przedmieście 56. Obecnie mieści się w nim IBB Grand Hotel Lublinianka. Budynek wzniesiono w 1900 r. Majestatyczny, eklektyczny gmach ma dwie reprezentacyjne elewacje – od strony Krakowskiego Przedmieścia i ul. Kołłątaja. Narożnik zdobi kopuła z latarenką i mechanicznym, ręcznie nakręcanym zegarem. Istniejąca tu Kasa Przemysłowców Lubelskich, wspierała działalność gospodarczą poprzez udzielanie taniego kredytu. W latach 2001-2002 przeszedł on gruntowną modernizację, z zachowaniem pierwotnych cech stylowych, stając się eleganckim hotelem czterogwiazdkowym.

Podążając w stronę Placu Wolności, wstąpiliśmy do kawiarni MK Cafe, gdzie zamówiliśmy kawy mrożone, na które niestety przyszło nam czekać dość długo. Kawy były smaczne, a miejsce bardzo przytulne. Na Placu Wolności znajduje się ciekawa fontanna nazywana „Wieżą ciśnień”. Stąd widać także Pałac Parysów. Podążając w stronę lubelskiego rynku minęliśmy jeszcze Teatr im. J. Osterwy zbudowany w latach 1884-86 w stylu eklektycznym. Grywali tu mistrzowie sceny polskiej: Juliusz Osterwa, Aleksander Zelwerowicz, Stefan Jaracz, Ludwik Solski, Helena Modrzejewska. Teatr, w którym wystawiane są spektakle z udziałem znakomitych aktorów, pełni rolę jednego z ważniejszych ośrodków kulturotwórczych Lublina i Lubelszczyzny.

5. Po piąte podziwiaj Rynek Starego Miasta

Położony centralnie lubelski Rynek ma kształt nieregularnego czworoboku. Jego położenie uwarunkowane było zabudową sprzed lokacji miasta oraz ukształtowaniem wzgórza. Rynek pełnił niegdyś funkcje administracyjne, sądowe, handlowe i kulturalne. Załatwiali tu swoje sprawy mieszczanie, szlachta i kupcy. Zakonnicy podążali do położonego nieopodal klasztoru Dominikanów, deputaci sądowi wchodzili po schodach do Trybunału Koronnego a kat czynił swą powinność przy pręgierzu ustawionym na środku placu. Szczególnie gwarno było podczas czterech dorocznych jarmarków na które zjeżdżali kupcy z najodleglejszych zakątków ówczesnego świata. Dzisiaj czasem pustawy, niekiedy mocno zatłoczony ale zawsze urokliwy Rynek otoczony jest kawiarnianymi ogródkami, które wypełniają mieszkańcy i turyści. 

Kamienice wokół Rynku należały do zamożnych rodzin mieszczańskich. Ich wygląd na przestrzeni wieków zmieniał się wielokrotnie. Duży wpływ na wygląd budynków miały również pożary i wojny. Jednym z większych pożarów w historii miasta był ten wywołany w 1575 r. przez pewną mieszczkę Jadwigę, która smażąc placki przed jarmarkiem zaprószyła ogień, który później strawił znaczną część miasta. Podczas bombardowania Lublina w czasie II wojny światowej część kamienic wokół Rynku została zniszczona. W latach 50-tych XX w. kamienice zostały odbudowane, z zachowaniem podziału działek. Wtedy też powstały charakterystyczne dekoracje sgraffitowe na fasadach wielu kamienic.

Charakterystyczna, potężna kamienica stojąca na rogu Rynku i ulicy Olejnej nazywana jest kamienicą Klonowica. Na początku XVI w., stały tu dwie kamienice należące do rodzin Jaczmirskich i Łabędziów. Po licznych perturbacjach w XVIII w. kamienice zostały przebudowane i połączone w jedną całość. Wówczas kamienica otrzymała szatę klasycystyczną z pięciookienną fasadą, szeroką sienią i arkadowym dziedzińcem. Na murze attykowym wieńczącym fasadę została umieszczona data przebudowy „1785”. Podczas remontu w 1939 roku,artysta Jan Wodyński wykonał charakterystyczne sgraffitowe medaliony z portretami literatów związanych z Lublinem – Biernata z Lublina, Sebastiana Klonowica, Jana Kochanowskiego i Wincentego Pola.

W kamienicy tej jedliśmy jednego z najlepszych jakie dane nam było próbować burgera. Soczyste mięso, sos, warzywa i delikatna świeża bułka. Do tego dostaliśmy porcję grubo ciętych frytek, które też szybko zostały wchłonięte. Pizza była równie smaczna. Niestety zanim sfotografowaliśmy jedzenie, talerze były już niemal puste. Lokal to typowy pub z bardzo dobrym jedzeniem.

Jedną z najpiękniejszych i najoryginalniejszych kamienic jest kamienica Konopniców. Nie trudno ją zauważyć ze względu na wyjątkowe zdobienia i nietuzinkowy kolor. Na jej wyjątkowość wpływa fakt, że jej fasada jako jedynej została pokryta manierystycznymi płaskorzeźbami.

6. Po szóste odwiedź Plac Rybny

Plac Rybny to niezwykle urokliwy zakątek Starego Miasta. Nazwa nawiązuje do odbywającego się w tym miejscu dawniej targu, na którym handlowano głównie rybami. Od północnej strony plac był zakończony murem miejskim. Na wysokości dzisiejszego bardzo urokliwego Zaułka Hartwigów znajdowała się furta Rybna, pod nią przechodził kanał odpływowy, którym nad łąki nad Czechówką wypływały nieczystości z tej części miasta. W XVI w. na placu Rybnym znajdował się też lunapar zwany też zamtuzem czyli dom publiczny, który był zarządzany przez miejskiego kata.

7. Po siódme wczuj się w klimat dawnych miasteczek w Muzeum Wsi Lubelskiej

Opis Muzeum wsi lubelskiej znajdziecie pod następującym linkiem: Powrót do przeszłości, czyli Słodcy w Muzeum Wsi Lubelskiej. Ze względu na to, jak bardzo nas ono zachwyciło, powstał osobny wpis.

Lublin zdecydowanie nas zachwycił. Może nie ma tak imponującego Ratusza jak Zamość, ale jednak za całokształt musimy go wyróżnić. Spacer po Krakowskim Przedmieściu dostarczył nam wielu miłych chwil. Wieża Trynitarska zaskoczyła nas bardzo pozytywnie – i nie przeszkodził nam nawet wiatr, który niesfornie próbował podwiać moją spódnicę. Zjedliśmy fantastyczny obiad w cenie, która wydała nam się całkiem przyzwoita, na własne oczy zobaczyliśmy Zamek Lubelski, który jednym się podoba, innym nie. Zjedliśmy też słynne lubelskie cebularze, a także z racji, że nasz hotel oddalony był od starówki o ok. 13 km, udało nam się zobaczyć Zalew Zemborzycki. To były fantastyczne dwa dni w Lublinie.

Reklama

4 Comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s