W Beskidy po jagodzianki i piękne widoki

Tak dawno nie byliśmy w górach, że na samą myśl o kolejnej wędrówce aż mi się oczy zaświeciły. Jakoś tak spontanicznie wybór padł na Beskid Żywiecki. Może dlatego, że ostatnio jeździliśmy w tamte rejony, ale zawsze kończyło się na zwiedzaniu okolicznych miast i na góry najzwyczajniej w świecie brakowało czasu. Łapaliśmy ostatnie promienie słońca zmierzając do Żabnicy, skąd czarnym szlakiem można dotrzeć na Halę Boraczą lub wybierając szlak zielony na Rysiankę. My wybraliśmy szlak czarny i podążyliśmy za smakiem i aromatem świeżych jagodzianek, z których słynie Schronisko PTTK na Hali Boraczej.

Spora część szlaku prowadzi asfaltową drogą, która dostarcza średnich wrażeń wzrokowych. Około godzinny spacer (3 km od parkingu Żabnica- Skałki), z przewyższeniem terenu sięgającym 264 m, nie powinien nikomu sprawić większych trudności.

Druga część trasy prowadziła przez las, co sprawiło, że spacer był całkiem przyjemny. Drzewa zawsze wzbudzały we mnie pozytywne wrażenia. Ich delikatny szum i zapach działają na mnie relaksująco i odprężająco, przynajmniej w dzień, bo będąc tu w nocy możliwe, że pisałabym zupełnie co innego.

Wychodząc z leśnych czeluści, trafiliśmy wprost na Halę Boracza, z której w dosłownie kilka minut doszliśmy do Schroniska PTTK na Hali Boraczej.

Hala Boracza może nie dostarcza spektakularnych widoków i panoram niczym ze snów, ale mamy stąd pogląd na Grupę Romanki i Lipowskiego Wierchu, Suchą Górę oraz doliny Żabniczanki i Soły.

Schronisko PTTK na Hali Boraczej sięga historią do roku 1926. To właśnie wtedy na Hali Boraczej powstało pierwsze, niewielkie schronisko. Schronisko od początku cieszyło się dużym zainteresowaniem, jednak początkiem lat 30-tych strawił je pożar. Nowe schronisko powstało w bardzo szybkim czasie, bo już w 1932 r.. Ponad 200 tys. kg różnych materiałów budowlanych musiało być przetransportowanych z doliny na górę, ponad 900 wozami. W okresie II wojny światowej turystyka w Beskidach zamarła. Po wojnie schronisko przeszło remont i działa do dziś. Nie jest to jednak klasyczny budynek, z jakim utożsamić możemy większość schronisk. Obok budynku znajduje się otwarta przestrzeń, na której zlokalizowano znaczną ilość ławek i stołów, na których w ciepłe dni spożywać można posiłki.

Z przyjemnością zamówiliśmy placki ziemniaczane ze śmietaną, które w takich okolicznościach przyrody smakowały fantastycznie. W zasadzie myślę, że to nie tylko przez widoki.

Nie mogliśmy odmówić sobie przyjemności zjedzenia słynnych jagodzianek, które okazały się strzałem w 10-tkę. Świeże, jeszcze ciepłe, drożdżówki po brzegi wypełnione jagodami smakowały idealnie. Zamówienie ich nie jest jednak takie łatwe. W dni oblężenia turystycznego trzeba swoje odstać w kolejce, mimo wszystko warto.

Spod schroniska postanowiliśmy iść nieco dalej, na Halę Redykalną. Po drodze minęliśmy Polanę Cukiernicę, z której obserwować można pasmo Żywieckiego Parku Krajobrazowego na terenie Beskidu Żywieckiego. Podążyliśmy dalej zielonym szlakiem w stronę Lipowskiego Wierchu i Schroniska PTTK na Hali Lipowskiej. Dochodząc do szlakowskazu nad Halą Cukiernicą odbiliśmy na czarny szlak w stronę Hali Redykalnej.

Hala Redykalna dostarcza wrażeń wzrokowych, gdyż dostrzec można stąd południowo-zachodnią część Beskidu Żywieckiego, natomiast patrząc na wschód przy dobrej pogodzie możemy zauważyć także Tatry Zachodnie.

Z racji dość późnej godziny musieliśmy skierować się w stronę zaparkowanego samochodu, omijając Lipowski Wierch oraz dwa schroniska – Schronisko PTTK na Hali Lipowskiej oraz Rysiance. Stamtąd można wrócić na parking Zabnica-Skałki i w ten sposób zrobić sobie ciekawą pętelkę.

Reklama

21 Comments

  1. Nie zdążyłam zbyt wiele zobaczyć w Polsce, ale z takich relacji upewniam się, że nasz kraj nie ma się czego wstydzić. Mamy u siebie masę pięknych miejsc, a te zdjęcia są tego dowodem. No i muszę wspomnieć o plackach z bitą śmietaną (uwielbiam) i jagodziankach, za które bym się dała pokroić, bo od wyjazdu z Polski mam utrudniony dostęp do jagód i wszystko co ma w sobie prawdziwe jagody (borówka się nie liczy) jest teraz u nas największym rarytasem. 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Koniecznie jak będziesz w Polsce, zajrzyj w Beskidy, które jagodziankami stoją 🙂 A te borówki leśne, absolutnie nie amerykańskie – zerwane prosto z beskidzkich krzaków, to istne niebo w gębie 🙂

      Polubienie

  2. Witam, czy jest możliwość otrzymania pierwszego zdjęcia w jakości w jakiej było zrobione ?
    Mój chłopak miał tam kiedyś chatkę i często wspomina ten wspaniały widok. Teraz mieszkamy w UK a ja chciałam mu zrobić niespodziankę i wydrukować to jako obraz 🙂
    Pozdrawiam Ewa.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s