Zwiedzanie Nafplio (Nauplion) – miasteczka w sercu Peloponezu

Nadrabiając nieco wakacyjne zaległości i jednocześnie odganiając zimę, która tak naprawdę zimy nie przypomina, chcemy zabrać Was Do Grecji. Tym razem będzie to Peloponez. Znajdują się tu bardzo urokliwe miejscowości. My zaproponujemy Wam Nafplio – miasteczko, które z powodzeniem mogłoby udawać niewielką wyspę. Oczywiście po drodze nie ominęliśmy kanału Korynckiego, który w rzeczywistości wygląda jeszcze bardziej imponująco niż na fotografiach. Co ciekawe, Nafplio było pierwszą stolicą niepodległej Grecji w latach 1823-1834. Znajduje się we wschodniej części Peloponezu, a od obecnej stolicy Grecji dzieli je ok. 150 km.

Kanał Koryncki łączy Morze Egejskie (Zatokę Sarońską) z Morzem Jońskim (Zatoką Koryncką). Kanał o długości 6,4 km i szerokości zaledwie 21 m, skraca podróże statkiem o ok. 200 mil morskich, które przed wybudowaniem kanału odbywały się wokół Peloponezu. Szerokość kanału sprawia, że jest on zbyt wąski dla nowoczesnych dużych jednostek. Używany jest przez statki turystyczne, bardzo rozpowszechnione na greckich morzach kabotażowce, jednostki marynarki wojennej i portowych służb technicznych. Rocznie pokonuje go około 11 tys. statków.  Pierwsze plany związane z budową kanału sięgają VI w.p.n.e. Kolejne rozpoczęto w VI w.n.e. za czasów Nerona, jednak po jego śmierci prace wstrzymano ze względu na zbyt wysokie koszty inwestycji.

Do pomysłu przekopania kanału powrócono dopiero w XIX w., po wojnie o niepodległość Grecji (1821-1830). Oficjalne rozpoczęcie budowy miało miejsce 12 sierpnia 1882 r. Pierwotnie zakładano, że budowa kanału zakończy się po 6 latach od rozpoczęcia prac. Niestety projekt był źle oszacowany, a warunki pracy robotników nie należały do najłatwiejszych. Ostatecznie Kanał Koryncki uroczyście otwarto w 1893 r.

Podobno Nafplio uważane jest za jedno z najbardziej romantycznych miast w całej Grecji. Zgodnie z grecką mitologią, Nafplio założone zostało przez Nafpliosa – syna Posejdona. Historia miasta sięga czasów prehistorycznych i pamięta m.in. wojnę trojańską. Nafplio znacznie podupadło w czasach cesarstwa rzymskiego, a swój ponowny rozkwit przeżywało w czasach bizantyjskich. W mieście nie brakuje akcentów weneckich oraz tureckich, które miały wpływ na kulturę, architekturę a także tradycje miasta zmieniające się na przestrzeni wieków.

Pierwszym punktem, który wyróżnia Nafplio jest położony na wzgórzu Zamek Palamidi, do którego prowadzi 999 stopni wykutych w skałach. Wyobraźcie sobie jak zachwycający musi być widok z samej góry! U podnóża wzgórza znajduje się historyczna skała – Akronafplia, znana również pod turecką nazwą „Its Kale” (czyli zamek wewnętrzny).

W samym sercu miasta znajduje się włoski plac Syntagma, przy którym zlokalizowane są historyczne budynki. Przy placu znajdziecie m.in. dwa tureckie meczety (jeden z nich był siedzibą pierwszego greckiego parlamentu), Muzeum Archeologiczne z ważnymi artefaktami z epoki prehistorycznej i mykeńskiej oraz Galerię Miejską.

Zdecydowanie warto wejść w głąb starego miasta, by w pełni poczuć jego klimat. Nie brakuje tu pomników, posągów oraz fontann. Znajdziecie tu olśniewające budynki neoklasycystyczne, które na pewno Was zachwycą. Wszystko to w wąskich, brukowanych uliczkach, przy których zlokalizowane są sklepiki z pamiątkami oraz kawiarnie i restauracje. Wyspowego charakteru dodają wszędobylskie bugenwille. Nas ten klimat bardzo zauroczył – tętniące życiem uliczki przeniosły nas w zupełnie inny świat. I był to świat rzeczywiście bardzo romantyczny.

W Nafplio znajdziecie także akcenty polskie – polski kościół oraz punkty gastronomiczne z polskim menu, niewykluczone, że prowadzone przez polskie rodziny, których w tej okolicy nie brakuje.

Najbardziej charakterystycznym miejscem w Nafplio jest Bourtzi – maleńska wenecka forteca na skalistej wysepce Agioi Theodoroi. Na wyspę można dopłynąć jedną z łodzi, pływających po wodach Zatoki Argolidzkiej.

Cudownych wrażeń dostarcza spacer przez port wzdłuż morza. Liczne palmy dodają egzotycznego klimatu. My zdecydowaliśmy się na kawę i ciastko „ekmek” w miejscu, z którego mogliśmy podglądać statki i kutry pływające po Zatoce Argolidzkiej. Nie wiem jak na was, ale na nas widok morza działa wyjątkowo kojąco.

Z miasta nie da się wyjechać głodnym. Koniecznie spróbujcie lokalnych przysmaków w jednej z tutejszych tawern.

W okolicach Nafplio każdy znajdzie coś dla siebie – amatorzy plażowania odnajdą się tu idealnie, ponieważ w bliskiej odległości znajduje się aż kilka plaż – Arvanitia, Karathonas, Nea Kios, Miloi i Kiveri.

My spędziliśmy trochę czasu na Karathonas. Dużym plusem są tu bezpłatne leżaki, pod warunkiem, że zamówicie cokolwiek w barze – np. kawę. Wieczorem możecie podziwiać tu cudownie zachodzące słońce. Uwierzcie, że woda skąpana w ostatnich promieniach słońca wygląda zjawiskowo.

Czas wrócić w stronę Aten. My wybraliśmy darmową drogę, zamiast płatnej, odcinkowej autostrady. Darmowa droga była dość kręta i wąska, ale w zamian dostarczyła pięknych wrażeń wzrokowych.  Czy drugi raz podjęlibyśmy tą samą decyzję? – Nie jesteśmy pewni. Jeśli szkoda Wam czasu na dojazdy, zdecydowanie wybierajcie autostrady, będziecie dłużej cieszyć się relaksem. 

Reklama

8 Comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s