Katowice – miasto nieoczywistych atrakcji

Katowice nie należą do top 10 miast uznanych za najatrakcyjniejsze. Nie są też motywem przewodnim do insta-zdjęć, a jednak wciąż się rozwijają – także w kwestii walorów turystycznych. Atrakcji znajdziecie tu sporo, ale głównie to modernizm i Street Art tu królują. No i kawę serwują tu bardzo dobrą. Można też udać się na jedno z robotniczych osiedli, by nagle przenieść się nieco w czasie do początków XX w. 

Katowice to dość młode miasto, gdyż prawa miejsce uzyskały w 1865 r. W najstarszej części miasta znaleźć można kamienice mieszczańskie z XIX i XX w., siedziby tutejszych przemysłowców z dawnych lat (m.in. willa Goldsteinów), a także najstarsze kościoły katowickie (np. Kościół Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny przy ul. Mariackiej). Ulica Mariacka to deptak, przy którym zazwyczaj tętni życie. Na każdym kroku znaleźć tu można knajpki i kawiarnie… No cóż, covidowe czasy nie są przyjazne gastronomii. Prawdę mówiąc widzieliśmy zdecydowanie piękniejsze deptaki w innych miastach. Po drugiej stronie znajdziecie budynek starego dworca PKP. Na przestrzeni ostatnich lat zmieniło się otoczenie katowickiego rynku.

Warto wspomnieć, że Katowice przyłączono do Polski w roku 1922. Liczny udział ludności katowickiej w latach 1919-1921 w trzech powstaniach śląskich i akcji plebiscytowej zadecydował o przyłączeniu Katowic do odrodzonego państwa polskiego (20 czerwca 1922 r.). Powstania śląskie zostały upamiętnione na Pomniku Powstańców Śląskich, o którym poczytacie w tekście poniżej. 

Miasto zostało stolicą autonomicznego województwa śląskiego, siedzibą Sejmu Śląskiego i Górnośląskiej Komisji Mieszanej. Okres międzywojenny był dla Katowic czasem intensywnego rozwoju gospodarczego i przemysłowego. „Wyrósł” na stolicę najbogatszego regionu Polski.

II wojna światowa, to okres dramatycznej walki w obronie Katowic. 8 września 1939 r. cały Górny Śląsk został włączony do III Rzeszy. Działania wojenne nie spowodowały większych szkód w miejskiej zabudowie poza barbarzyńskim spaleniem synagogi przy ul. Mickiewicza i rozebraniem budynku Muzeum Śląskiego. Po wyzwoleniu w 1945 r. miasto odzyskało dawne znaczenie jako ośrodek przemysłowy i administracyjny. Przykrym, trzyletnim epizodem była zmiana nazwy Katowic na Stalinogród w 1953 r. Tragicznym wydarzeniem w powojennych dziejach Katowic była pacyfikacja górników strajkujących w kopalni „Wujek” po wprowadzeniu stanu wojennego. 16 grudnia 1981 r. zastrzelono dziewięciu strajkujących. Dramat upamiętnia pomnik-krzyż przy bramie kopalni. Więcej informacji znajdziecie bezpośrednio na stronie https://www.katowice.eu/czas-wolny/o-mieście/historia

Jeśli chodzi o atrakcje, to naszym nr 1 jest osiedle Nikiszowiec. Bezsprzecznie podoba nam się jego niezmącona spójność.

Osiedle Nikiszowiec powstało w latach 1908-1919 jako osiedle robotnicze dla górników kopalni „Giesche”. Nazwę zawdzięcza uruchomionemu początkiem XX w. szybowi kopalnianemu Nickischschacht . Osiedle powstało, gdy zaczęło brakować miejsca dla robotników na nieodległym Giszowcu. Projektantami osiedla byli Emil i Georg Zillmannowie – ci sami, którzy zaprojektowali osiedle Giszowiec. Nikiszowiec został zaprojektowany w taki sposób, by trzykondygnacyjne ceglane bloki tworzyły czworoboki z wewnętrznymi dziedzińcami. W efekcie powstało dziewięć takich budynków połączonych przewiązkami.

Osiedle to stanowiło swego rodzaju samowystarczalne miasto, spełniając nie tylko funkcje mieszkalne, ale zaspokajające także wszystkie najważniejsze potrzeby mieszkańców. Powstał tu kościół, szpital, szkoła, przedszkole, gospoda, sklepy oraz pralnia z maglem. Zabudowa ta znacznie różniła się od wspomnianego wcześniej Giszowca, na którym powstały jednopiętrowe luźne zabudowania, które nas osobiście nie urzekły – prawdopodobnie przez wszędobylskie blokowiska, które na przestrzeni lat tam wyrosły.

Co ważne, ze względu na znaczne walory architektoniczne i kulturowe, Nikiszowiec w 1978 r. został wpisany do rejestru zabytków nieruchomych. Od 2011 r. stanowi także Pomnik Historii wpisując się w kanon unikatowych obiektów mających niebagatelne znaczenie dla dziedzictwa kulturowego Polski.

W budynku poniżej znajduje się restauracja „Śląska Prohibicja”. Restauracja może poszczycić się regionalną, śląską kuchnią i dziedzińcem, na którym zaaranżowano restauracyjny ogród. Żałujemy, że w tych dziwnych czasach nie mogliśmy cieszyć się smakiem śląskich specjałów. 

Dziś Nikiszowiec zwiedza się przyjemnie. Wygląda trochę jak żywy skansen tętniący życiem mieszkańców. Niestety covidowy czas znacznie odbija się na zwiedzaniu. Zabrakło możliwości zjedzenia specjałów w Cafe Byfyj i wypicia rozgrzewającego Bombardino. Koniecznie zajrzyjcie tu w bardziej sprzyjających okolicznościach. Zaskoczy Was nie tylko smak, ale także wystrój kawiarni – znacznie nawiązujący do przeszłości.

dodatkowe3

Punkt Informacji Turystycznej jest nieczynny w niedziele i poniedziałki, więc w tej kwestii też nie udało nam się nic załatwić.

Jeśli lubicie pamiątki z miejsc, które odwiedzacie, to koniecznie zajrzyjcie do Balkan bez Nikisz. To wyjątkowy sklep z pamiątkami i dobra okazja do poznania śląskiej gwary. No i przede wszystkim poznania specjałów z manufaktury Meisel „Słodka Manufaktura Leona”, której tradycje sięgają 1917 r. Tak Wam szczerze powiemy, że te słodkości są tak pyszne, że na pewno jeszcze o nich poczytacie u nas. 

Pewnie ciekawi Was nazwa sklepu, która dla osób spoza Śląska może wydawać się nieco egzotyczna. Balkan to potoczna nazwa kolei wąskotorowej (pociągów osobowych) kursujących przez ponad 60 lat między Szachtem Albyrt (Szybem Albert), Szachtem Wilson (Szybem Wilson), Szachtem Nikisz (Szybem Poniatowski na Nikiszowcu), Szachtem Karmyr (Szybem Pułaski) oraz Giszowcem. Wagony woziły ludzi głównie do pracy, a przejazd Balkanem był darmowy. Pierwszy kurs wykonany został w 1916 r., zaś ostatni w 1977 r. O historii Balkanu i nie tylko dowiecie się więcej odwiedzając sklep. 

Przy rynku znajdziecie gmach dawnej gospody z charakterystyczną mozaiką róż na fasadzie. Motyw  kwiatowy  nawiązuje do ludowego stroju śląskiego, co podkreśla związek osiedla i jego mieszkańców z regionem, wskazując jednocześnie na śląskie tradycje.

  PSX_20210105_145542

Warto też zajrzeć do kościoła św. Anny, którego budowę rozpoczęto w 1914 r., następnie przerwano przez wybuch I wojny światowej. Ostatecznie budowę kościoła zakończono w 1927 r. Kościół św. Anny został zbudowany na podobieństwo świątyń średniowiecznych w formie krzyża, o bazylikowej kopule wieńczącej skrzyżowanie trójnawowego transeptu z osią boczną. Wejście główne stanowi potrójny portal przedstawiający w symbolicznym ujęciu postacie świętych. Sufit kościoła utworzony jest częściowo ze sklepienia beczkowego, a częściowo krzyżowego. Pilastry i sklepienie są gładko otynkowane. W ołtarzu znajdują się relikwie świętych męczenników Placyda i Klemencji.

Katowice, to nie tylko szyby i kopalnie. To także ciekawe muzea i galerie. Na przykład zlokalizowana nieopodal Nikiszowca Galeria Szyb Wilson (ul. Oswobodzenia 1).  Powstała na terenie byłego szybu kopalnianego KWK „Wieczorek”. Galeria Szyb Wilson posiada ogromną przestrzeń wystawienniczą (powierzchnia blisko 2500 m2). Składają się na nią trzy sale tzw. Mała Galeria, Średnia Galeria i Duża Galeria. Głównym celem istnienia Galerii jest promowanie młodych, odważnych artystów malarzy, grafików, fotografików, performerów.

Fundacja Eko-Art Silesia, która powstała z inicjatywy twórców galerii, to kontynuacja propagowania sztuki społecznej i ma na celu promowanie i wparcie utalentowanych dzieci i młodzieży.

PSX_20201231_144849

szyb wilson

Muzeum Śląskie (niestety zamknięte podczas naszej wizyty) stanowi ciekawy punkt na mapie Katowic (ul. T. Dobrowolskiego 1).

PSX_20201231_174641 

Była kopalnia węgla została zamieniona w interesujące muzeum, w którym na głębokości 14 m znajduje się galeria z różnymi wystawami, m.in. „Światło historii. Górny Śląsk na przestrzeni wieków”. Dla nas kluczową atrakcją byłoby podziwianie panoramy Katowic z tarasu wieży widokowej o wysokości 40 m. Sam fakt przebywania na dawnym szybie wyciągowym jest dla nas sporym przeżyciem – tak więc na pewno wrócimy kiedyś w te strony.

PSX_20201230_125435
PSX_20201231_174722 
Warto pomyśleć o kopalni GUIDO. Nie znajduje się ona bezpośrednio w Katowicach, a w Zabrzu. Drogową Trasą Średnicową dojedziecie tam w ok. 30 min. Z powodu covid aktualnie jest nieczynna do odwołania. My i tak z naszym Juniorem musielibyśmy sobie ją odpuścić, ale podobno warto.

Pod ziemię (320 m w dół) wjedziecie szolą – windą, dokładnie taką, jak te znajdujące się w czynnych kopalniach. Odkrywanie „poziomu 320” wiąże się przede wszystkim z poznawaniem rozwoju techniki górniczej od końca XIX w. aż do czasów współczesnych. Kopalnia nie wydobywa już węgla, jednak na zwiedzających czekają surowe pokłady węglowe o grubości do 2 m. Część trasy pokonuje się jedyną dostępną dla turystów podwieszaną kolejką elektryczną.

Nowością w kopalni jest możliwość wypożyczenia pełnego ekwipunki i stroju sztygarskiego. Chętni mogą więc poczuć się jak prawdziwi górnicy na szychcie. Jest to jednak atrakcja dla osób przygotowanych na spory wysiłek – w końcu nie zjeżdża się na głębokość 355 m tylko dla fanu. Tam trzeba swoje odpracować.

Wszystkie ważne informacje znajdziecie na stronie https://kopalniaguido.pl

Kawiarnia KAFEJ przy Chorzowskiej 5 to miejsce, które słodkoholicy i kawosze muszą odwiedzić. Dostaniecie tu kawę wszelaką. Macie ochotę na espresso? Nie ma sprawy. Mleczne kawy też się znajdą, a dodatkowo alternatywy – jakie tylko chcecie. Deesery w słoiczkach i ciasta oraz różne masła – orzechowe i czekoladowe – oczywiście home made i zapakowane tak, byście mogli nimi cieszyć się także w domu.

PSX_20201231_170755

Niestety w pełni klimatem Kafeja nie mogliśmy się nacieszyć – koronawirus psuje wszystko. Troszkę rzeczy zabraliśmy na wynos do Tarnowa. Zwłaszcza w obecnym czasie ma to ogromne znaczenie dla gastronomii. Nie żałujemy! Szarlotka i tiramisu ze słoiczka smakowały kafejo-fajnie!

PSX_20201230_120135

PS30

Masło orzechowe spokojnie czeka na naleśniki i inne nasze domowe słodkości. Istnieje też szansa, że zostanie wchłonięte bez dodatków, łyżeczką ze słoika.

Wszędobylski Street Art, za którym można podążać niemal po całym mieście także potrafi zaciekawić. Znajdziecie tu mnóstwo naprawdę ciekawych murali, pomalowanych skrzyń i wagonów rozlokowanych w różnych częściach Katowic.

Jednym z popularniejszych ostatnio murali jest ten zlokalizowany przy ul. 1 Maja 7. Mural przedstawia sterowiec, który leci na południe, w stronę katowickiej Doliny Trzech Stawów oraz wodospad, który spływa wprost na ul. 1 Maja. Tuż obok, przy ul. Reja 6 znajdziecie mural z portretem Wojciecha Korfantego z archiwalnej fotografii. Realizacja to jeden z elementów obchodów setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

PS29

Ale jest ich znacznie więcej, m.in. mural przedstawiający swego rodzaju mieszaninę śląskich legend, kosmicznych wizji i lokalnych symboli (ul. Morawa 2).

Przy ul. Westerplatte 26 znajduje się kolejny mural. Przy Obrońców Westerplatte 35 znajdziecie mural upamiętniający obchody setnej rocznicy powstań śląskich.

PS28

Bliżej centrum poszukajcie kilku na ul. 3 Maja. Jeśli lubicie takie klimaty, to koniecznie zajrzyjcie na stronę https://murale.katowice.eu/murale/

Odkrywanie modernistycznych brył może okazać się interesujące. Ostatnio dowiedzieliśmy się, że Katowice określane są mianem „polskiego Chicago”. Nic w tym dziwnego skoro to właśnie tu powstały pierwsze w Polsce monumentalne wieżowce z surowego połączenia betonu i stali. W Katowicach nie brak też znacznej ilości przeszkleń budynków.

A z czym kojarzy się modernizm? Przede wszystkim z funkcjonalnością – forma budynku wynikająca z jego funkcji, oddzielenie stref mieszkalnych i przemysłowych terenami zielonymi.

Minimalizm i prostota – płaskie dachy z tarasami, jednolite elewacje. Beton i stal – żelbetowa konstrukcja sprawia że szkielet dźwiga obciążenia, a ściany mogą być ze szkła. Najważniejsze światło – pasy szerokich okien, przeszklenia klatek schodowych, a nawet całych elewacji.

Jednym z przykładów moderny w Katowicach jest tzw. drapacz chmur – obecnie gmach urzędu skarbowego. Jest to jeden z pierwszych najwyższych budynków w ówczesnej Europie. Znajdziecie go przy ul. Żwirki i Wigury. Katowicki drapacz chmur zbudowano dzięki zastosowaniu stalowej konstrukcji szkieletowej i do dziś uważa się go za najbardziej spektakularny przykład funkcjonalizmu w Polsce.  

PSX_20201231_165828

Katowice to całe mnóstwo tego typu budynków. Oprócz wyznaczonego Szlaku Moderny, o którym poczytacie na stronie https://slaskie.travel/poi/1007119/szlak-moderny-w-katowicach, warto zwrócić uwagę m.in. na katowicki Spodek, tzw. superjednostkę, supermarket „Skarbek” czy osiedle Gwiazdy.

PSX_20201231_174808

PSX_20201231_175748 
Spodek w chwili otwarcia w 1971 r. był największym i najnowocześniejszym obiektem widowiskowo-sportowym w Polsce. Aktualnie po remoncie w 2009 r. znów może poszczycić się swą wyjątkowością, o której poczytacie tutaj. Spodek jest miejscem, które ma na swoim koncie występy światowej sławy gwiazd. To tu odbywają się liczne festiwale muzyczne, a także światowe imprezy sportowe. 

PSX_20201230_120554

PSX_20201231_170445
Jednym modernistyczne czy postmodernistyczne  budynki się podobają, inni ich nienawidzą. My na niektóre patrzymy z lekką rezerwą, jednak uczciwe przyznać trzeba, że Katowice mogą poszczycić się swoimi modernistycznymi atrakcjami, które w pewnym sensie są pomnikiem zamierzchłych lat.

Katowice są dość kontrastowym miastem. Nie wszystko nam się tu podoba. Nam osobiście bardziej podobają się budynki w stylu renesansowym niż betonowe twory o bliżej nieokreślonym kształcie i zdziwaczałej elewacji (ale my się na architekturze nie znamy, więc albo coś nam się podoba albo nie). Ogrom nowoczesności wciąż wyłania się w mieście, czyniąc Katowice miastem przeszłości oraz przyszłości. Poniżej zdjęcie Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia. Budynek miał nawiązywać do architektury śląskich familoków, ceglanych mieszkalnych zabudowań, w których tradycyjnie nisze okienne zawsze malowano na czerwono.

PSX_20201231_174418
Poniżej zdjęcie Międzynarodowego Centrum Kongresowego, które wraz z Muzeum Śląskim, Spodkiem i Narodową Orkiestrą Symfoniczną stanowi Katowicką Strefę Kultury.

PSX_20201231_174333 
Wieczorową porą Katowice prezentują się atrakcyjnie. Nawet w covidowych czasach centrum nie „świeci” pustkami. Miasto jest za to bardzo ładnie oświetlone. Bardzo podoba nam się oświetlenie „Spodka”. Będąc w tej okolicy nie zapomnijcie o Pomniku Powstańców Śląskich, który uważany jest za symbol miasta. Monument upamiętnia trzy powstania zbrojne Polaków przeciwko władzom niemieckim Górnego Śląska. Bardzo oryginalny jest kształt pomnika – rzeźba przedstawia trzy łopoczące orle skrzydła  symbolizujące śląskie powstania. Każde ze skrzydeł upamiętnia jedno z powstań śląskich, które miało miejsce w 1919, 1920 i 1921 r. Pomnik odsłonięty został 1 września 1967 r. 

IMG_9477
PSX_20201231_170240

PSX_20201230_123557

PSX_20201231_174112

Nieco rozczarowujący okazał się Giszowiec, który jest połączeniem wszystkiego i ten mix zdecydowanie nam nie przypadł do gustu.
Z drugiej strony Katowice są takim miastem, w którym łatwo znaleźć coś dla siebie. Warto przyjechać tu na trochę dłużej. My spędziliśmy parę godzin i już wiemy, że na część atrakcji zabrakło czasu. W cieplejszym czasie warto odkryć Dolinę Trzech Stawów w dzielnicy Muchowiec. Dolina świetnie nadaje się do rekreacji. Znajdziecie tu duże zbiorniki wodne, z częściowo zagospodarowanymi nabrzeżami. Nie zabrakło przystani wodnej, kąpieliska z plażą czy ścieżek rowerowych i rolkowych. To także idealne miejsce do uczestnictwa w imprezach muzycznych, które tutaj się odbywają. Katowice mogą się poszczycić wieloma zielonymi miejscami. Stereotyp brudnego, szarego miasta kopalnianego już dawno przestał funkcjonować. 

3 myśli w temacie “Katowice – miasto nieoczywistych atrakcji

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s