Kłodzko – krótki spacer po mieście-twierdzy

Dolny Śląsk to region, w którym atrakcji nie brakuje. Zabytkowe zamki i pałace, niezwykłe miasta, twierdze i magiczne góry sprawiają, że długo nie trzeba się zastanawiać nad podróżą. My wybraliśmy m.in. Kłodzko, które musimy szczerze przyznać, wywarło na nas nie małe wrażenie.

Niegdyś osada targowa, garnizon wojskowy, miasto rzemieślników i kupców. Niezaprzeczalnie znaczny i wpływowy ośrodek religijny oraz kulturowy, pełny artystów i twórców.

Dziś jako miasto o ponad 1000-letniej tradycji poszczycić się może wielokulturowością, ciekawą historią i zabytkami, na które niemały wpływ mieli Czesi, Niemcy i Polacy. Dla nas nr 1 to Most Św. Jana, ale całe Stare Miasto wraz z Twierdzą prezentuje się ciekawie.

Kłodzko to najstarsze i największe miasto Ziemi Kłodzkiej. Leży w północno-wschodniej części Kotliny Kłodzkiej u południowo-zachodnich podnóży Gór Bardzkich na wysokości 280–431 m n.p.m.  Rozbieżność w wysokościach widać gołym okiem, co w przypadku naszego Juniora wożonego swym wozidłem nieco nam życie utrudniła – starówka tu i ówdzie usłana jest schodami.

Jego rozwój i znaczenie ściśle związane było ze strategicznym położeniem między doliną Nysy Kłodzkiej a Górą Forteczną (369 m n.p.m). Od średniowiecza miasto było centrum komunikacyjnym o charakterze handlowym i obronnym. 

Zaparkowaliśmy na płatnym parkingu pod Twierdzą Kłodzko (ul. Czeska 15). Parking znajduje się tuż przy kłodzkim rynku. To dobra opcja zarówno dla tych, którzy przygodę z Kłodzkiem zaczynają od Twierdzy, jak i dla tych, którzy wolą najpierw zwiedzić Stare Miasto.

Twierdza Kłodzko stanowi jeden z najważniejszych i najbardziej okazałych zabytków Dolnego Śląska, w którego zespół wchodzi udostępniona do zwiedzania Twierdza Główna i fort pomocniczy Owcza Góra. Twierdza położona jest na Górze Fortecznej – wcześniej zwaną Zamkową i zajmuje powierzchnię 30 ha.

Historia kłodzkiej Twierdzy rozpoczyna się w chwili powstania średniowiecznego drewnianego warownego grodu w X wieku, przebudowanego na murowany mieszkalno-obronny zamek władców Kłodzka W 1129 r. nastąpiła pierwsza odbudowa i rozbudowa grodu na Górze Zamkowej przez Sobiesława – króla czeskiego. W skład zabudowań „zamku górnego” wchodziły: wieża, trójkątny mały dziedziniec wewnętrzny i dziedziniec zewnętrzny, sucha fosa-rów oraz kościół tzw „Pogański” (późniejszy pod wezwaniem św. Marcina) a także dwie studnie. Na przełomie XV/XVI w. trwała budowa w obrębie Góry Zamkowej dwóch bastei: północnej – większej i południowej – mniejszej.

Obecne fortyfikacje związane z Twierdzą mają długą historię, której początki sięgają wojny trzydziestoletniej. W swojej długiej i ciekawej historii fortyfikacje były niszczone i rozbudowywane. XVIII w. przyniósł największą rozbudowę twierdzy. Król pruski Fryderyk II Wielki po odebraniu Austrii Hrabstwa Kłodzkiego w 1742 r. (I wojna śląska) wydał rozkaz rozbudowy Twierdzy jako jednego z najważniejszych punktów obrony nowo zdobytych terenów. To właśnie wtedy wybudowano fort pomocniczy na Owczej Górze, zwany Nową Twierdzą, a w kolejnej dekadzie zostały wybudowane fortyfikacje wokół miasta. Dopełnieniem pruskiej rozbudowy twierdzy jest wyburzenie zamku, w miejscu którego powstał donżon – centralne dzieło obronne twierdzy. Donżon zawierał kilkupoziomowe kazamaty, a w ich wnętrzach pomieszczono – 42 działobitnie, zbrojownię, magazyny żywności, piekarnię i pomieszczenia dla załogi.

W I połowie XIX w. powstały liczne szańce obozu warownego – najpierw szybko wzniesione w ramach prowizorycznego wzmocnienia w czasie wojny z Francją w 1807 r., a od roku 1809 przebudowane, uzupełniane oraz sukcesywnie modernizowane, aż po lata 60-te XIX w.

Swój obronny charakter twierdza straciła w II połowie XIX w. przekształcając się w magazyny i więzienie. Osadzano tu więźniów politycznych, w trakcie II wojny światowej żołnierzy podejrzanych o działanie na szkodę III Rzeszy oraz jeńców wojennych różnej narodowości. Podczas wojny znajdował się tu też zakład pracy przymusowej.

Wyjątkową atrakcję stanowią tu jedyne w Polsce chodniki kontrminowe. Są to podziemne korytarze, którymi obrońcy Twierdzy mogli rozpoznawać podziemne zagrożenie ze strony przeciwnika, a także za pomocą min likwidować podkopy wroga. Ogólnie Generalnie Twierdza to gratka dla fanów kultury militarnej, znaleźć tu można wystawy poświęcone historii Twierdzy.

Wejście na teren Twierdzy jest płatne. Bilety w cenie 27 zł i 22 zł ulgowe można nabyć w kasie, będąc już na górze. Wg nas Twierdza najpiękniej prezentuje się z góry – na zdjęciach z drona. Z Twierdzy roztacza się z kolei widok na przepiękną panoramę miasta i okolicznych gór.

Idąc w stronę Rynku (Placu Bolesława Chrobrego) w pierwszej kolejności uwagę zwraca wotywna figura Najświętszej Marii Panny, upamiętniająca dwa tragiczne wydarzenia, które dotknęły miasto. W 1676 r. miasto nawiedził niszczycielski pożar, który uszkodził wiele kłodzkich zabudowań. Z kolei wiosną 1680 r. dotarła do miasta epidemia dżumy, która w ciągu niespełna dziesięciu miesięcy pochłonęła życie wielu mieszkańców. W celu zapobieżenia dalszym nieszczęściom, tutejsi jezuici, władze miejskie oraz proboszcz pobliskiej Różanki ufundowali na Rynku kolumnę z figurą Najświętszej Marii Panny. W czasie baroku takie figury popularne były w całej Europie. Wzorem dla kłodzkiej figury była ta, która stanęła w Pradze w 1650 r.

Najbardziej reprezentacyjną i okazałą budowlą w rynku jest neorenesansowy Ratusz miejski. Zachował wiele elementów z przeszłości, dzięki czemu dziś zachwyca różnorodnością stylów architektonicznych. Budynek zdobi zegar podtrzymywany przez rzeźbę lwa z kłodzkiego herbu.

Pierwszy ratusz najprawdopodobniej wzniesiono w 1324 r., jednak już w 1366 r. spłonął. Ostatni poważny pożar wybuchł w 1886 r., a już rok później rozpoczęto prace nad budową nowego ratusza.

Neorenesansową bryłę ratusza rozbudowano w taki sposób, że do dziś zajmuje prawie całą centralną część placu. Kwadratowa wieża z pogranicza renesansu i baroku jest częścią starego ratusza. Elewacja utrzymana jest w niejednolitym stylu, z różnymi elementami architektonicznymi. Ratusz jest jednocześnie piękny i ciut przerażający. 

Na wprost głównego wejścia do ratusza stoi fontanna, pochodząca z przełomu XVII i XVIII w. Jej elementem charakterystycznym jest duża koncha, wsparta na czterech delfinach, nad którą wspiera się na tarczy herbowej lew czeski w kielichowej koronie.

Postać lwa z dwoma ogonami powstała jako replika herbu Królestwa Czeskiego, do którego wówczas należała ziemia kłodzka. Tradycja przypisuje nadanie herbu miastu królowi Przemysłowi Ottokarowi II między 1253 a 1278 r. Z herbem związanych jest kilka legend, m.in. ta, która podaje, że król Przemysł Ottokar II nadał miastu herb z lwem w podzięce za wierność, ale jego nadworny malarz na skutek pospiechu namalował lwa bez ogona. Kiedy malowidło odesłano z powrotem do króla, ten polecił dla powetowania strat domalować lwu dwa ogony.

W niewielkiej odległości od studni znajdował się niegdyś pręgierz miejski. Wzniesiony został w latach 1551-1552, stając się głównym symbolem praworządności w Kłodzku. Wg kronik wykonywano tu kary i chłosty. Ukaranych, zwłaszcza złodziei na zawsze wyganiano z miasta. Pręgierz został ostatecznie usunięty na początku XIX w., by powrócić w 2011 r. w to samo miejsce, na którym znajdował się niegdyś. Na szczycie kłodzkiego pręgierza znajduje się złodziejaszek z workiem pełnym łupów na plecach. 

Kłodzki rynek oraz starówka otoczone są wieloma zabytkowymi kamienicami, które niegdyś należały do kłodzkich kupców i rzemieślników. Nie brakuje tu zabudowań renesansowych i barokowych. Nie wszystkie kamienice są jednak zabytkowe. Część z nich uległo zawaleniu w latach 50-tych XX w. W ich miejsce „wciśnięto” nowe twory, popularne w ówczesnych czasach.

Z Placu Bolesława Chrobrego udaliśmy się w stronę słynnego Mostu Gotyckiego.  Most Gotycki, zwany Mostem Św. Jana powstał między XIII a XIV w. w miejscu, w którym wcześniej znajdował się drewniany most. Zbudowany został z kamienia i barokowej cegły.
Na przestrzeni wieków most był wielokrotnie wzmacniany i odbudowywany. Co ciekawe posiadał dwie bramy – górną i mostową. Brama Górna pełniła funkcję baszty, tworząc całość z murami obronnymi miasta. Brama mostowa dolna nie pełniła funkcji obronnych. Ostatecznie obie bramy zostały rozebrane podczas likwidacji obwarowań miejskich.
Najbardziej niezwykłe są tu ustawione na moście figury wotywne ozdabiające most. Zostały one ufundowane przez mieszkańców Kłodzka oraz okoliczną szlachtę. Znajdziemy tu Piętę, Św. Wacława, Św. Jana Nepomucena, Św. Franciszka Ksawerego, Chrystusa na krzyżu i Św. Marię Magdalenę oraz Trójcę Świętą i ukoronowanie Najświętszej Panny Marii.

Z mostu zobaczyć można część dawnych murów obronnych miasta. Na przestrzeni wieków wielokrotnie wykorzystywano walory obronne kłodzkich murów obronnych. Wspólnie z Twierdzą stanowiły one zwarty system fortyfikacji obronnej miasta.
W XIX w. mury miejskie i twierdza straciła swoje znaczenie strategiczne – Kłodzko przestało być miastem-twierdzą. Po tym czasie w szybkim tempie rozpoczęto zabudowę poza murami obronnymi. Z biegiem czasu wyburzano przestarzałe zabytki fortyfikacji obronnych.

Most jest bezsprzecznie niezwykły i przypomina nieco praski Most Karola. Jest oczywiście mniejszy, ale wyjątkowy. Co najważniejsze, zdjęcia nie kłamią – wręcz przeciwnie, na żywo most wygląda jeszcze lepiej. Z mostu doskonale widać wieże Klasztoru Ojców Franciszkanów.

Cały zakątek Kłodzka w pobliżu mostu jest ciekawy.

Podążyliśmy za kościelnymi wieżami należącymi do Kościoła Matki Bożej Różańcowej. Kościół związany jest z historią zakonu franciszkanów w Kłodzku. Pierwsi zakonnicy przybyli do Kłodzka z Czech w połowie XIII w. Konsekracja kaplicy franciszkanów miała miejsce w 1257 r., dlatego musiał już wtedy istnieć zaczątek budowy kościoła. Nie ma jednak pewności co do dokładnej daty budowy klasztoru i kościoła. W 1428 r. kościół i klasztor, które znajdowały się poza obrębem murów miejskich zostały zburzone przez husytów. Ponownie odbudowywany kościół w późniejszym okresie doznał poważnych szkód podczas powodzi w 1475 r. Po opuszczeniu przez zakonników w XVI w. został rozebrany.

Dawna posiadłość powróciła w ręce franciszkanów na rozkaz Ferdynanda II, który w 1622 r. zdobył miasto. Obecna barokowa świątynia wzniesiona została w latach 1628-31. W 1783 r. olbrzymia powódź naruszyła fundamenty i mury zabudowań kościoła i przyległego klasztoru.

W 1810 r. klasztor uległ kasacie. Kościół przekształcono w magazyn słomy i siana dla garnizonu pruskiego. W klasztorze zaś osiadli podoficerowie i urzędnicy wojskowi z rodzinami. Przejściowo część klasztoru pełniła również rolę szpitala. W 1834 r. rząd pruski zamienił kościół z katolickiego na ewangelicki. Zabytkowe wnętrza klasztoru znacznie zubożały, ale część cennych fresków przetrwała do dziś.

Miejsce, w które koniecznie musicie się udać, to Kościół Wniebowzięcia NMP (Plac Kościelny 9). To najstarszy zachowany kościół w Kłodzku. Posiada niezwykłą architekturę, dekoracje i wyposażenie, które pamięta dawne czasy. Pierwsze wzmianki o budowie kościoła w tym miejscu pochodzą jeszcze z 1194 r. Przypuszczalnie jednak był to wtedy jeszcze bardzo skromny, drewniany kościółek. Kamień węgielny pod obecną budowlę położyli w 1344 r. kłodzcy joannici. W 1562 r. świątynię przejęli protestanci, jednak już pod koniec XVI w. do Kłodzka sprowadzono jezuitów, którzy rozpoczęli intensywną akcję rekatolizacji. W 1624 r., dzięki poparciu cesarza Ferdynanda II Habsburga wykupili oni kościół i komandorię od coraz mniej popularnych w mieście joannitów. Od razu podjęli też intensywne działania nawracające. Ich celem było także bogate ozdobienie kościoła i wybudowanie konkwitu (internatu dla uczniów) oraz kolegium. Kościół parafialny Wniebowzięcia NMP po skasowaniu zakonu jezuitów w 1776 r. dostał się pod patronat Królewsko-Pruskiego Zarządu Szkół. Pod wojskowo-administracyjną władzą pruską przez dłuższy okres pomniki architektury sakralnej pozostawione były własnemu losowi. Dopiero w 1814 r. po restytucji zakonu świątynią na nowo zaopiekowali się jezuici, którzy pozostają w niej do dnia dzisiejszego. Nieco wcześniej w latach 1836-1841 dokonano renowacji kościoła.

Charakterystycznym zabytkiem przy kościele jest tzw. Czarna Brama. Jest to jedyny zachowany fragment dawnych murów cmentarnych przy Kościele WNMP. Ta  późnobarokowa brama zwana czarną została postawiona na zlecenie jezuitów w 1703 r. Flankowana parą zbrojnych słupów toskańskich, na jej zwieńczeniu umieszczono figury trzech świętych. Po lewej stronie umieszczona została rzeźba św. Franciszka Ksawerego trzymającego krzyż – symbol męki pańskiej. W środku stoi założyciel zakonu jezuitów św. Ignacy Loyola – trzymający w swym ręku księgę reguły. Po prawej stronie umieszczono znanego wyznawcę i propagatora kultu maryjnego św. Franciszka Borgiasza. Na fryzie bramy znajduje się skrót hasła jezuickiego „A.M.D.G.”. Jest to skrót znanej sentencji łacińskiej św. Ignacego Loyoli  „Ad maiorem Dei Gloriam” („Ku większej chwale Boga”). 

W pobliżu znajdziecie także pomnik Św. Jana Nepomucena – patrona chroniącego przed nieszczęściami. Znajduje się przed głównym wejściem kłodzkiego Kościoła WNMP. Ufundowany został w 1714 r. przez starostę kłodzkiego i komendanta twierdzy hr. Maksymiliana Mitrowicza. 

Obok znajduje się Muzeum Ziemi Kłodzkiej. Mieści się w barokowym gmachu dawnego konwiktu jezuickiego.  Obok znajdziecie budynek Liceum im. Chrobrego) w dawnym kolegium jezuickim. 

W muzeum mieści się biblioteka muzealna z pięknym wystrojem i bogatymi zbiorami wydawnictw o regionie i z regionu. Na pierwszym i drugim piętrze znajdują się: barokowy Salon „Złoty”, sala koncertowa (w dawnej kaplicy św. Alojzego Gonzagi, patrona konwiktu) oraz obszerne sale wystawiennicze. Znaleźć tu można także bogate zbiory regionaliów związanych z ziemią kłodzką – historycznych, archeologicznych, etnograficznych, artystycznych i przyrodniczych. Muzeum posiada m.in. kolekcje zegarów śląskich, szkła artystycznego, numizmatów, cyny,  malarstwa, grafiki i rysunków oraz map i planów ziemi kłodzkiej. 

Ciekawą formą zwiedzania Kłodzka mogą być rejsy gondolami, które rozpoczynają się w okolicy Mostu św. Jana. Ze względu na wiercącego się na wszystkie strony świata Juniora my odpuściliśmy. Rejsy trwają ok. 20 min., a koszt wynajmu gondoli za osobę wynosi 5 zł (info ze strony www.ski-raft.pl).

Będąc w Kłodzku warto zastanowić się także nad Podziemną Trasą Turystyczną im. 1000-lecia Państwa Polskiego. Jej długość wynosi 600 m i została wytyczona już w latach 60-tych XX w.

Warto wspomnieć o znaczeniu handlu i rzemiosła w średniowiecznym Kłodzku, które sprzyjały budowie piwnic i podziemnych korytarzy. Stała, niska, ale przez cały rok dodatnia temperatura panująca w podziemiach sprzyjała przechowywaniu tam żywności i innych towarów. Rozwój podziemnych kilkukondygnacyjnych korytarzy i komór miał miejsce między XIII a XVII w.

Później stopniowo malało znaczenie podziemnych magazynów. Po II wojnie światowej Kłodzko – wcześniej niemieckie, znalazło się w granicach Polski. Przybywający tu od 1945 r. polscy osadnicy nie mieli pojęcia o podziemnym labiryncie pod starym miastem, a i opuszczający miasto niemieccy mieszkańcy o nim nie pamiętali. I być może jeszcze długo pozostałby zapomniany, gdyby nie przemówiły kamienice kłodzkiej starówki.

Na początku lat 50. XX wieku ściany staromiejskich kamienic zaczęły pękać i osuwać się. Mieszkańcy musieli opuszczać zagrożone zawaleniem domy, które trzeba było rozbierać. Okazało się, że brak regularnych remontów i konserwacji to nie jedyna przyczyna złej kondycji zabytkowych kamienic. Stan budynków starego miasta był tragiczny, także ze względu na podmywanie wodami opadowymi z kłodzkiej twierdzy i niestabilny grunt, dodatkowo osłabiony przez rozległe podziemia. W 1958 r. na ratunek kłodzkiej starówce ruszyli specjaliści z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. W 1962 r. rozpoczęła się akcja zabezpieczająca: stopniowo odwadniano i wypełniano podziemne korytarze i komory. Plany specjalistów z AGH realizowali górnicy z wałbrzyskiego Przedsiębiorstwa Robót Górniczych. Dzięki zabezpieczeniu podziemi i stabilizacji podłoża udało się uniknąć rozbiórki wielu pięknych zabytkowych kamieniczek. W trakcie prac pojawił się pomysł, by pozostawić część piwnic niezasypanych i udostępnić je turystom.

W 1966 r., gdy mijała 1000 rocznica chrztu Polski, wyznaczono przebieg Podziemnej Trasy Turystycznej, której nadano imię Tysiąclecia Państwa Polskiego. W 1976 r. podziemny szlak otwarto dla zwiedzających.

Podziemna trasa zapewnia atmosferę dawnego Kłodzka – mieszczańską muzykę, biesiadników w karczmie, odgłosy jarmarku, „wizytę” w kantorze kupieckim, karczmie, piekarni, składzie amunicji.

Kłodzko to jedno z tych miast, które na niewielkiej przestrzeni zapewniają znaczne walory wzrokowe. Dosłownie wchłonęliśmy Stare Miasto. Bardzo żałujemy, że nie zostaliśmy chociaż na kawę, ale grafik na ten dzień był dość napięty, a my musieliśmy dojechać jeszcze do Jeleniej Góry. Dla dzieci nieco starszych od naszego Juniora polecamy przy okazji Park Miniatur Minieuroland w Kłodzku. W Minieurolandzie można podziwiać ponad 40 makiet najznamienitszych budowli z Dolnego Śląska, Ziemi Kłodzkiej, Europy oraz ze świata. Wszystko to znajduje się w otoczeniu pięknego ogrodu, obfitego w tysiące unikatowych gatunków drzew i krzewów. Miniatury przedstawione są w skali 1:25 z zachowaniem najdrobniejszych szczegółów. 

5 Comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s