Bochnia na weekend – atrakcje nie tylko solą stojące

Pierwszym skojarzeniem z Bochnią dla większości będzie wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO Kopalnia Soli w Bochni. Nic w tym dziwnego, jednak miasto soli jest w stanie zaoferować znacznie więcej. Znajdziecie tu niespotykane okazy motyli, spory zbiór malarstwa i rzemiosła ludowego, imponujące zabytki sakralne, a nawet tężnię solankową.

z kroniki bocheńskiej

Bochnia jest jednym z najstarszych miast w Małopolsce. Położona pomiędzy Krakowem a Tarnowem, stanowi dogodny punkt do eksplorowania okolicy.

Bochnia prawa miejskie na prawie magdeburskim uzyskała już w 1253 r., więc o kilka lat wcześniej niż sam Kraków.

Od samego początku historia Bochni ściśle powiązana jest z solą i górnictwem solnym. Jeszcze w I połowie XIII w. sól pozyskiwano w procesie ważenia solanki. W 1248 r. odkryto tu złoża soli kamiennej. Było to wydarzenie, dzięki któremu w Bochni rozpoczął się długi etap górnictwa.

Dziś bocheńskie szyby górnicze nie pracują już, za to przypominają o dawnym statusie miasta. Aktualnie Bochnia prowadzi szeroko zakrojoną turystykę w podziemiach kopalni.

Położona na pograniczu Pogórza Wiśnickiego i Kotliny Sandomierskiej, oferuje turystom ciekawe szlaki turystyczne i moc okolicznych atrakcji. Jeśli zostaniecie w Bochni na dłużej, zauważycie, że jej południowa część ulokowana jest na rozległych wzgórzach – podobno siedmiu, jak i Rzym oraz Sandomierz. Nie liczyliśmy, pozostaje jednak wierzyć, że strona miejska nie kłamie. Ps. Jedno jest pewne, tyle pod górę nie nachodziliśmy się jeszcze w polskich miastach.

Jak dojechać

Dzięki autostradzie dojazd do Bochni jest wygodny i szybki. Nie mały wpływ na turystykę w mieście ma dogodne położone na szlaku najstarszej galicyjskiej linii kolejowej. Lubimy ekologiczne rozwiązania, więc bez wahania wybraliśmy kolej jako środek lokomocji. Po wcześniejszej wycieczce z Juniorem na dworzec kolejowy w Tarnowie, stwierdziliśmy, że najwyższy czas zacząć w ten sposób nasze wspólne podróże. Juniora zachwycają ogromne wozidła typu autobusy czy pociągi.

Podróż z Tarnowa zajmuje niecałe 30 min. Jest przyjemna – pamiętajmy, era traumatycznych podróży na rozgrzanych plastikowych siedzeniach minęła dawno temu. Bilet dla osoby dorosłej kosztuje 7,50 zł, maluszki podróżują za darmo.

Atrakcje i zabytki

Bochnia połączenie kolejowe z Krakowem, Wiedniem oraz Dębicą uzyskała w 1855 r. Kwestią czasu pozostawało już dalsze połączenie trakcji z Lwowem.

Położenie na szlaku kolejowym dawało ogromne możliwości, także handlowe. Oficjalne otwarcie tzw. „C.K. Uprzywilejowanej Drogi Żelaznej Karola Ludwika”, nastąpiło w dniu 25 lutego 1856 r.  10 lat później powstał budynek dworca (Ks. J. Poniatowskiego 24). Obecny budynek pochodzi jednak z lat 1904-1908. Z zewnątrz nawiązuje do budynku z początku XX w., jednak wewnątrz nie znajdziecie żadnych śladów pochodzących z ubiegłego stulecia. Styl architektoniczny koresponduje jednak z innymi dworcami dawnej Galicji.

W Bochni znajduje się także oddział Archiwum Narodowego (3 Maja 3), które mieści się w bardzo uroczym budynku. Potocznie, choć do końca nie wiadomo czemu budynek nazywany jest „kocim zamkiem”. Prawidłowa nazwa to „Willa pod kozłem” – na zachodnim szczycie frontowym umieszczona jest głowa kozła. Wybudowana została w 1895 r. Na uwagę zasługują znakomite kamienne detale.

Z dworca udaliśmy się w stronę Plant Salinarnych i bocheńskiej Tężni Solankowej. Jest to jedna z najmłodszych atrakcji miasta. Można tu wygodnie rozsiąść się i wdychać odżywcze minerały. Inhalacje w tężni są zalecane w celu odtruwania organizmu z toksyn i zanieczyszczeń powietrza. Jeśli nie macie możliwości jazdy nad morze, Bochnia poleca się na weekend, gdyż obecne tu krople solanki rozbijając się o tarninowe krzewy, sprawiają, że powietrze pełne jest mikroelementów oraz minerałów, m.in. jodu.

Na obrzeżach Plant Salinarnych znajdziecie ciekawą przyrodniczą atrakcję – Muzeum Motyli „Arthropoda” (Czackiego 9). Wewnątrz zlokalizowano największą w Polsce wystawę stałą motyli niemal z całego świata. Znajdziecie tu różne stawonogi, m.in. chrząszcze, cykady, ważki, modliszki a nawet skorpiony. To idealne miejsce dla młodych przyrodników – w muzeum organizowane są lekcje przyrodnicze. Każdy zwiedzający może sięgnąć po lupę i szczegółowo obejrzeć fascynujący świat kolorów, kształtów i wielkości zgromadzonych tu okazów.

Bilet normalny 15 zł/ 13 ulgowy

Bochnię zdecydowanie rozsławiła Kopalnia Soli (Campi 15). Zabytkowe wyrobiska w 2013 r. wpisane zostały na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Od lat 90-tych XX w. kopalnia nie wydobywa już soli, za to zajmuje się promowaniem turystyki podziemnej. Jest to najstarsza kopalnia soli w Polsce. Jej początki sięgają 1248 r., kiedy to prawdopodobnie na drodze pogłębiania istniejących studni solankowych, odkryto pokłady soli kamiennej.

My sami byliśmy tu na szkolnych wycieczkach, które wspominamy bardzo dobrze. Nie zdecydowaliśmy się zjechać na dół z Juniorem, ponieważ nie mamy pewności jakby zachował się w tak ekstremalnych warunkach, po drugie chcemy tam jechać wtedy, gdy będzie zbierał już swoje bardziej świadome wspomnienia.

Obsługą ruchu turystycznego zajmuje się szyb CAMPI. Kopalnia aktualnie oferuje trzy główne trasy turystyczne: trasę turystyczną z ekspozycją multimedialną, trasę przyrodniczą oraz historyczną wyprawę w Stare Góry (rozpoczynając swą przygodę na głębokości 70 m, kończąc na 176 metrach – to właśnie tu zobaczyć można najstarsze, średniowieczne wyrobiska). Oprócz tras turystycznych turyści mogą także wybrać rejs łodzią po zalanej komorze oraz pobyt w komorze Ważyn (olbrzymia sala, w której znajduje się m.in. boisko, sala bankietowa). Oprócz rejsu łodzią, można tu także podróżować kolejką elektryczną. Atrakcją jest tu także kaplica św. Kingi, w której znajduje się ołtarz z obrazem św. Barbary, tablica pamiątkowa ofiar pożaru z 1875 r., wykuta w soli ambona z 1922 r., całoroczna szopka bożonarodzeniowa, a także pomniki: króla Kazimierza Wielkiego oraz Jana Pawła II.

Więcej o atrakcjach, jak i cenach biletów poczytacie na oficjalnej stronie internetowej: https://kopalnia-bochnia.pl

Na nas ogromne wrażenie wywarł Kościół Szkolny (Bernardyńska 32), pod wezwaniem św. Stanisława Kostki. Wybudowany został w latach 1932–1937, z inicjatywy katechety gimnazjalnego ks. Alojzego Nalepy. Zbudowany z kamienia oraz cegły na planie prostokąta. zakończonego od strony zachodniej charakterystyczną absydą (półkolem). We wnętrzu świątyni uwagę zwracają przede wszystkim witraże. W dwu dużych oknach od strony po­łu­dnio­wej przedstawiona jest scena zwia­sto­wa­nia anielskiego. Nad ołtarzem bł. Karoliny Kózka znajduje się okrągły witraż przed­sta­wia­ją­cy św. Kazimierza Królewicza, natomiast po drugiej stronie nad ołtarzem św. Stanisława znajduje się witraż przed­sta­wia­ją­cy św. Kingę. Ciekawostką pozostaje fakt, że gdy powstał w 1936 r., nikt nie zapowiadał jeszcze kanonizacji bł. Kingi. Okrągłe witraże w ścianie absydy przedstawiają charakterystyczne, eucharystyczne symbole chrześcijańskie.

Bardzo podoba nam się jego wnętrze – pełne malowideł i witraży. Nie znajdziecie tu za to charakterystycznych dla obiektów sakralnych złoceń.

Najbardziej charakterystyczny i często opisywany obiekt sakralny stanowi bocheńska bazylika pw. św. Mikołaja. Powstała w I połowie XV w. Kilka lat po zakończeniu budowy, spłonęła w wielkim pożarze, który strawił miasto. Odbudowano ją w stylu późnego gotyku. Po zajęciu Bochni przez wojska szwedzkie, bazylika znów spłonęła. Dzięki hojności króla Jana Kazimierza, znów została odbudowana, jednak z elementami barokowymi. Zachowano gotycką architekturę zewnętrzną, czego przykładem jest gotycki szczyt zachodni z imponującą trójstrefową dekoracją – nam przypominający nieco te widziane w Toruniu.

Wnętrze świątyni utrzymane jest w barokowym stylu, o czym świadczyć może m.in. stiukowe sklepienie. Uwagę przykuwają także barokowe XVIII-wieczne ołtarze, czy pochodząca z XVII w. chrzcielnica oraz kaplica Św. Kingi – patronki górników.

Obok bazyliki znajdziecie rekonstrukcję drewnianej dzwonnicy z początku XVII w.

Pierwsza wzmianka o zamku żupnym (Regis 3) pochodzi z 1368 r., ale istniał już prawdopodobnie w końcu XIII w. Stanowił centrum administracyjne kopalni – siedzibę żupników, a później podżupków bocheńskich. Na zamku często gościli królowie polscy wizytujący żupę. Na przestrzeni wieków parokrotnie przebudowany, m. in. na renesansową rezydencję przez żupnika Seweryna Bonera. Do dziś ocalało jedynie skrzydło północne, w 1875 r. gruntownie zmienione. Już w latach 60-tych XIX w. rozpoczęło się porządkowanie miasta, budowa nowych domów. Kształtowano reprezentacyjne ulice. Panowała moda na styl szwajcarski w budownictwie. Dawną rezydencję zamkową przykrojono do rozmiarów standardowej kamienicy mieszczańskiej (dom dwukondygnacyjny, nakryty dwuspadowym dachem) w stylu szwajcarskim. Do lat 80-tych XX w. była to kamienica mieszkalna. Aktualnie w stanie grożącym katastrofą budowlaną, choć gdzieś czytaliśmy, że jest szansa, że budynek zostanie odrestaurowany w stylu pałacu barokowego.

Bocheński rynek otacza zabudowa, która w znacznej większości pochodzi z XIX w. Zachowało się jednak kilka budynków z przełomu XVII i XVIII w. Charakterystycznym budynkiem jest kamienica, w której ulokowano Muzeum im. prof. Stanisława Fishera (Rynek 20). Była to dawna siedziba dominikanów. Ta późnobarokowa kamienica zawiera elementy architektoniczne pochodzące z XVI w. Budynek był także siedzibą starostwa – pierwotnie austriackiego. Gościli tu m.in. cesarz Józef II i Franciszek Józef I. W 1846 r. to właśnie tutaj zwożono szlachtę zabitą i ranną podczas rabacji galicyjskiej.

Muzeum założone zostało w 1959 r. przez Stanisława Fishera – badacza przeszłości Bochni i regionu, wybitnego kolekcjonera i działacza kulturalnego.

Zgromadzone w muzeum zbiory składają się z ponad 19 tys. obiektów. Większość pochodzi z ziemi bocheńskiej, ale znajdziecie tu eksponaty także kultur pozaeuropejskich. Wiele z eksponatów zgromadził i podarował muzeum sam Fisher, którego ideą było ocalenie od zapomnienia kultury mieszczańskiej i chłopskiej oraz zabytków przeszłości ziemi bocheńskiej,

Podziwiać tu można galerię malarstwa polskiego z XIX i XX w., obrazy i rzeźby ludowe przedstawiające świętych, które niegdyś stanowiły elementy wystroju chat mieszkalnych. Znaleźć tu można także wyroby rzemiosła, narzędzia pracy czy stroje ludowe.

Muzeum posiada także kolekcję obrazków ludowych namalowanych przez Nikofora z Krynicy.

Kolekcja pozaeuropejska obejmuje przedmioty z Afryki, Azji i Ameryki. Są to m.in. maski, biżuteria, elementy ubioru, figurki kultowe czy narzędzia codziennego użytku.

Muzeum zwiedza się bardzo przyjemnie. Eksponaty znajdują się w kilku salach rozmieszczonych na parterze, pierwszym piętrze oraz poddaszu. Są wyeksponowane tematycznie, co ułatwia zwiedzanie. Zdecydowanie warto tu przyjść.

Bilet wstępu: 4 zł/ osoba dorosła

dzień bezpłatnego zwiedzania: każda niedziela

Południową pierzeję rynku zajmują XVIII-wieczne kamienice posiadające fasady frontowe z ozdobnymi szczytami.

Na uwagę zasługuje postawiony w 1871 r. pomnik króla Kazimierza Wielkiego. Pomysłodawcą pomnika jest sam Jan Matejko. Podczas naszej wizyty rynek wciąż był remontowany, ale na szczęście część płyty jest już odsłonięta. Na naszą uwagę zwraca fakt, że Bochnia jest mocno ukwiecona.

Nieopodal rynku znajdziecie z kolei szyb Sutoris (Solna), zwany inaczej Szewczy (pierwsza wzmianka źródłowa z 1397 r.). To jeden z pierwszych szybów bocheńskiej kopalni soli wybity w połowie XIII w. i najstarszy wciąż funkcjonujący szyb górniczy w Europie. 

Wg legendy  właśnie w tym miejscu księżna Kinga znalazła pierwszą bryłę soli. Wydarzenie to miało miejsce w ogrodzie pewnego szewca, co prawdopodobnie przyczyniło się do nazwy szybu, dawniej zwanego Szewczym. Cóż, podobno w każdej legendzie odnaleźć można ziarno prawdy, jednak nazwa po prostu pochodzi od łacińskiego słowa sutor – szewc.

Pierwotna głębokość szybu nie przekraczała 60-70 m. W XIV i XV w. Sutoris należał do głównych szybów wydobywczych kopalni bocheńskiej. Przez kilka stuleci stracił na znaczeniu. Głębsze złoża soli odkryto dopiero w XVIII w., dzięki czemu szyb Sutoris znów przyczynił się do wydobywania znacznych pokładów soli. W 1874 r. nad szybem Sutoris zainstalowano pierwszą maszynę wyciągową o napędzie parowym.

Ciekawie prezentuje się także gmach Sądu Rejonowego (Kościuszki 4). Jest to trójskrzydłowy budynek, z zewnętrznym dziedzińcem. Wybudowany został pomiędzy 183-1847 r., na miejscu zburzonego w II poł. XVIII w. kościoła dominikanów. Budynek rozbudowano w II poł. XIX w.

W ryzalicie reprezentacyjnej fasady Urzędu Miasta Bochnia (Kazimierza Wielkiego 2) znajduje się zabytkowy zegar miejski z interesującym mechanizmem z II poł. XIX w. Mechanizm zegara do dzisiaj zachowany jest w oryginalnej formie i nigdy nie został przebudowany. Zegar nadal punktualnie odmierza czas, wybijając godziny i kwadranse.

Gdzie na kawę?

Bochnia posiada ciekawe zaplecze gastronomiczne. My możemy polecić Wam dwie kawiarnie – Manufakturę Lodową oraz kawiarnię Chantilly.

Kawiarnię Chantilly (Regis 7A) znamy m.in. z zamawianych tu tortów okolicznościowych, które są wyśmienite w smaku. Wypijecie tu kawę w połączeniu z ciastem. Wielokrotnie tu wracaliśmy tu po ciasta na wynos, ale i w środku zdarzało nam się zostać na dłużej.

Naszym ostatnim odkryciem stała się Lodowa Manufaktura (Kraszewskiego 9), w której oprócz tradycyjnych słodkości i kawy, znajdziecie szeroki wybór lodów w zaskakująco ogromnych porcjach. Z resztą serwowane ciasta można spokojnie zjeść we dwoje. To jedno z najlepszych lodowych odkryć w naszej ostatniej dekadzie. Bardzo podoba nam się eleganckie wnętrze kawiarni oraz ciekawa muzyka, która rozbrzmiewa w lokalu. Na pewno tu wrócimy.

Z ciekawostek

Bochnię można także zwiedzać charakterystycznym szlakiem solnym. NaCl Bocheński Szlak Solny „na świecie” im. Św. Kingi łączy najważniejsze obiekty naziemne (istniejące, a także miejsca po obiektach nieistniejących), związane z historią bocheńskiej soli. Termin „na świecie” oznacza w języku górniczym – na powierzchni.
Zgodnie z legendą, to właśnie św. Kindze przypisuje odkrycie soli kamiennej w Bochni w połowie XIII w.

Podsumowując, Bochnia to idealny wybór na weekendowe zwiedzanie. Jeśli planujecie wizytę w kopalni, a zapewniamy, że warto, to możecie rozważyć opcję z noclegiem. W końcu w kopalni spędzicie co najmniej kilka godzin. Bochnia, to także miasto, w którym nie brakuje terenów zielonych. Największym parkiem jest Park Uzbornia. Żeby do niego dotrzeć, trzeba się trochę namęczyć, bo podejście jest strome. Na górze czekać będzie na Was wieża widokowa, bardzo fajny plac zabaw i dużo, dużo zieleni.

Wycieczkę do Bochni możecie połączyć z wizytą w Lipnicy Murowanej, która słynie nie tylko z palm wielkanocnych, ale także z zabytkowego kościoła św. Leonarda, który wpisany jest na światową listę dziedzictwa kulturowego i naturalnego UNESCO. O Lipnicy poczytacie tutaj.

8 Comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s