Arboretum Jaworzno – Śląskie Malediwy czy przereklamowany kicz?

Park Gródek, a właściwie Arboretum Jaworzno doczekało się wielu egzotycznych nazw. W Internetach przeczytacie, że to Śląska Chorwacja, Polskie Malediwy lub rajska wyspa. Z pewnością prawdą będzie określenie, że jest to unikalne miejsce na mapie województwa śląskiego i najpopularniejsze miejsce w Jaworznie – mieście, które do niedawna nie należało do często wybieranych kierunków polskich destynacji podróżniczych.

Historia miejsca

Na terenie ówczesnego Parku Gródek w II poł. XX w. znajdowały się wyrobiska cementowni i zakładów dolomitowych, a także wysypisko odpadów komunalnych. Paradoksalnie obecny malowniczy teren zawdzięczamy upadkowi Zakładów Dolomitowych Szczakowa. Pod koniec lat 90-tych niezapłacone rachunki za zużycie energii elektrycznej spowodowały odcięcie prądu przez Górnośląski Zakład Energetyczny. Wszystkie maszyny zastygły w bezruchu, przez co w ciągu kilkudziesięciu godzin cały kamieniołom został zalany. Pod wodą znalazło się wszystko, co mogło przypominać o pracującym tu niegdyś zakładzie. Zalane zostało wszystko, łącznie z koparkami i innymi maszynami.

Powstałe zbiorniki wodne otoczone są wysokimi skałami. Nie od początku teren został zrekultywowany. Na szczęście władze regionu dbają o rozwój tego miejsca, więc atrakcji z roku na rok przybywa. I chociaż atrakcyjność tego miejsca powstała za sprawą działalności człowieka, to jest tu niewątpliwie ciekawie.

Jak dojechać?

Arboretum Jaworzno leży pomiędzy Pieczyskami a Ciężkowicami (woj. śląskie). Oddalone jest od Krakowa o 60 km, więc z naszego Tarnowa jest to ok. 140 km. Dalej jest już z Warszawy czy Lublina, bo trasa liczy ok. 300 km. Główne wejście do Arboretum znajdziecie przy rondzie Kapitana Karola Pniaka. Tuż obok znajduje się przystanek autobusowy Pieczyska Centrum Nurkowe. W niedalekiej odległości od wejścia znajdziecie co najmniej dwa spore parkingi. Wejście na teren Arboretum jest darmowe.

Co zobaczyć?

Udając się w stronę „Śląskiej Chorwacji”, najpierw trzeba pokonać ponad kilometrowy spacer w bardzo przyjemnej okolicy. Po drodze mijamy też Kamieniołomy Koparki – centrum nurkowania Via Sport Diving Marina „Koparki”. Kto wie, może kiedyś któreś z nas zacznie uczyć się tu nurkowania?

Cała trasa jest bardzo przyjazna i dostosowana do poruszania się wózkami. Nas bardzo pozytywnie zaskoczyła cała ścieżka i chętnie wrócimy jak Junior już bez problemu da radę przejść ją na własnych nóżkach.

Naszym docelowym punktem był zbiornik Wydra, bo to właśnie on został zaadaptowany na wzór widokówek z egzotycznych destynacji. Turkusowy kolor wody rzeczywiście potrafi zachwycić. Ulokowana na zbiorniku kręta kładka z altankami także robią pozytywne wrażenie. Liczne „pielgrzymki” turystów pokazują, że jest to coraz bardziej znane miejsce na mapie Śląska – co z drugiej strony nie stanowi dla nas problemu. Trochę żal, że nie można się tu kąpać, choć śmiałków chętnych do zażywania ekstremalnych kąpieli tu nie brakuje.

Całość otaczają wysokie skarpy skalne. Na jedną z nich prowadzą strome schody. Widok z góry jest nieco lepszy niż z poziomu kładek, więc zachęcamy Was do tego drobnego wysiłku fizycznego. W sezonie letnim zalecamy zabrać ze sobą kocyk i kosz piknikowy – na trawie w okolicy Wydry wystarczy miejsca, a i widoki są na tyle ładne, że warto zostać tu na dłużej.

Często można się spotkać z twierdzeniem, że to miejsce zostało zbyt mocno przereklamowane, a określenie „Polskie Malediwy” uwłacza tym prawdziwym. Cóż, Malediwy to nie są na pewno, Chorwacja też nie. To nasz Śląsk, a Arboretum Jaworzno, to miejsce „egzotyczne” jak na polskie warunki. Turkusowa woda, roślinność, skalne formacje sprawiają, że jest tu wyjątkowo. Jeśli planujecie jednak przyjazd z daleka, to poszukajcie dodatkowych atrakcji na Śląsku, bo same „Malediwy” mogą nie wystarczyć. Dla nas przejechanie 140 km wyłącznie do Arboretum było satysfakcjonujące i polecamy to miejsce każdemu, a zwłaszcza rodzinom z dziećmi.

Reklama

12 Comments

  1. Nazywanie tego miejsca „śląską Chorwacją” to bzdura także dlatego, że woj. śląskie to żaden Śląsk. Śląsk zaczyna tak naprawdę za rzeką Brynicą, a wszystko, co na wschód od tej rzeki to już m. in. Zagłębie Dąbrowskie, stanowiące część Małopolski. Jaworzno zaś należy do Zagłębia Krakowskiego, także stanowiącego część Małopolski. Powiedzieć mieszkańcowi Jaworzna, że mieszka na Śląsku, to zaryzykować jego obrazę. Jaworzno od zawsze było związane z Krakowem, a w czasie zaborów było w Galicji. Niestety warszawscy politycy wymyślili woj. śląskie i teraz cała Polska myśli, że wszędzie w województwie śląskim znajdzie kopalnie i huty oraz Ślązaków. Tymczasem Górny Śląsk zajmuje jedynie połowę woj. śląskiego, a reszta to historyczna Małopolska, północne skrawki należą nawet już do Wielkopolski.

    Polubienie

    1. Napisaliśmy wyraźnie, że w „Internetach” jest tak napisane. Po drugie proszę się z tym zwrócić do Zarządu Województwa Śląskiego, gdyż władze województwa na własnych stronach w ten sposób określają Arboretum. Po trzecie nie będziemy polemizować w kwestii historycznego Śląska. Nic nie zmienia faktu, że Jaworzno przez czyjeś wymysły jest województwem śląskim.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s