Łapsowa Polana zimą.Gorczańskie spacery z dzieckiem

Łapsowa Polana, to wyjątkowe miejsce na krótkie górskie spacery. To też miejsce, które zapewnia świetny żurek jedzony z widokiem na Tatry. Stąd też można udać się nieco wyżej w Gorce, np. na Turbacz lub podejść na Stare Wierchy.

Gdy jesienią jechaliśmy w stronę Nowego Targu, nie miałam pojęcia, że kolejne miejsce w moich Gorcach okaże się prawdziwym strzałem w 10-tkę – pomimo, że mglisty dzień nie był dla nas łaskawy i tak cudnie spoglądających z oddali Tatr nie widzieliśmy. Wybierając prosty szlak z Marfianej Góry, nie nachodzicie się zbytnio. To dość krótka trasa, idealna dla małych dzieci. Junior potrafi przejść ponad połowę szlaku na własnych nóżkach.

Wybraliśmy jednak niedzielne przedpołudnie, w jeden z najpiękniejszych, słonecznych dni – w dodatku w okresie gdy jest tam sporo śniegu i trwają ferie. Po dojechaniu pod parking (niestety o jakieś 1000% za mały) okazało się, że nie tylko my mamy chytry plan spędzenia tego dnia w Gorcach – co nam nie przeszkadza, ale generalnie informujemy, że weekend tutaj, to nie jest idealna propozycja dla samotników. Z Łapsowej Polany można z resztą iść dalej, w celu eksploracji Gorców. Dojdziecie stąd na Turbacz (czarny i żółty szlak) czy Stare Wierchy (zielonym szlakiem przez Obidową).

Wracając do samego szlaku, 1,5 km odcinek zarówno w białej szacie, jak i tej jesiennej, wygląda tak leśnie i przyjemnie. Nas akurat las relaksuje więc my go bardzo lubimy, jednak w przypadku Łapsowej Polany prawdziwe widoki rozpoczynają się dopiero wtedy, gdy do niej dotrzemy. W zimie dotrzecie na górę w niespełna godzinę, natomiast gdy nie ma śniegu, a wasze tempo jest całkiem przyzwoite, może wystarczyć ok. 30 min. Niebieski szlak zaczyna się od osiedla Robów (3,2 km, jednak korzystając z parkingu przy ostatnich zabudowaniach, zaoszczędzicie trochę czasu i drogi).

Po drodze pojawiło się kilkoro niezidentyfikowanych sankowiczów, którzy średnio zwracali uwagę na pieszych turystów. Nie, żeby nam przeszkadzało to, że ktoś inny świetnie się bawi – po prostu przy tak wąskiej ścieżce, ciężko było odbić na bok, by nie zostać rozjechanym.

Prawdziwe saneczkowe szaleństwo trwało w najlepsze na górze – jest tam sporo miejsca i fajna górka, więc jeśli macie sanki i fanów takiego sportu, to Łapsowa Polana jest naprawdę dla Was! W tym momencie pożałowaliśmy, że nie wzięliśmy Juniorowi sanek, bo jego wzrok w stronę innych dzieciaków był dość wymowny… A może i tak po 5 minutach wolałby jednak chodzić? Tego nie wiemy, ale wrócimy tu kiedyś z sankami na bank.

Na górze zaskoczył nas widok… Doczekaliśmy się Tatr – prawdziwych, zaśnieżonych, pięknych! Trzeba to uczciwie przyznać – Gorce, nie ważne gdzie dokładnie – to idealne miejsce dla osób chcących podziwiać Tatry z oddali (z Maciejowej też je widzieliśmy – łapcie opis szlaku klikając tutaj).

Koliba  na Łapsowej Polanie przeżywała tego dnia prawdziwe oblężenie – całe szczęście, że na zewnątrz znaleźliśmy miejsce pod wiatą, gdzie można było spokojnie zjeść.

Oczywiście bez żurku nie ma wyjścia w góry, więc już wiecie, czym zajadał się Junior – ten tutejszy, to jeden z najlepszych jakie jedliśmy. Żeńska część naszej ekipy zamówiła racuchy z sosem jagodowym i bitą śmietaną, co również okazało się dobrym wyborem. Właśnie zdaliśmy sobie sprawę, że już drugi raz żurek nie zdążył na zdjęcie, jak to mówią, do trzech razy sztuka! Niestety w Kolibie nie można zamówić grzanego wina. Posiadają wyłącznie piwo. To tak tylko po to, żeby nie było, że my się w ogóle nie czepiamy 😊

Junior zdążył poznać kilku rówieśników, z którymi bawił się chętnie. Nauczył się pozdrawiać innych turystów, wołając za nimi i machając „papapa”. A my wracamy do domu przepełnieni pięknem gór, dobrą energią.

Junior w dół przeszedł samego siebie i praktycznie dopiero pod sam koniec trasy aż chętnie wszedł do nosidła.

Tak czy owak, miejscówka idealna jest na krótkie spacery. W tygodniu powinno być spokojniej. My jeszcze nieraz tu zaglądniemy.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s