Racibórz – miasto z czekoladowo-piwną tradycją

Dziś już ciężko o raciborskie czekolady. Niegdyś to właśnie tu powstała pierwsza śląska fabryka czekolady. I nie była w cale byle jaka. Swoje oddziały miała także we Wrocławiu i Monachium.  Jak informowały reklamy – była to najlepsza niemiecka czekolada (lata świetności przeżywała od 1870 do 1920 r.).  Browar istnieje do dziś, a piwo warzy się w nim w otwartych kadziach, jak dawniej. Racibórz, to także siedziba książąt piastowskich, po których do dziś pozostał zamek. Mamy tu śląską perłę gotyku, pomniki jakich nie znajdzie się nigdzie indziej. I mamy też sporo obiektów przyrodniczych. Okolica też niczego sobie, wokół pełno zabytków.

Rys historyczny

Racibórz jest jednym z najstarszych górnośląskich ośrodków miejskich. Jako osada, wzmiankowana byłą już w 1108 r. W późniejszym czasie Racibórz stał się siedzibą kasztelanów i książąt opolsko-raciborskich i raciborskich. Stanowi historyczną stolicę Górnego Śląska. Miasto znajdowało się na terytorium państwa polskiego, potem aż do 1742 r. w Koronie Czech, po podboju Śląska przez Prusy – w granicach Prus, od 1871 r. w Cesarstwie Niemieckim, II i III Rzeszy, a po II wojnie światowej znów w Polsce.

W czasach pruskich Racibórz stał się siedzibą wielu urzędów państwowych, posiadał wyższy sąd krajowy dla Górnego Śląska. Ponadto doprowadzenie kolei w 1846 r. przyczyniło się  do rozwoju handlu i przemysłu.

Gdzie zaparkować?

Idealnym miejscem na zaparkowanie jest darmowy parking przy ul. Kowalskiej. Do rynku dojdziecie stąd w dosłownie kila minut.

Rynek nie taki jak sobie wyobrażaliśmy…

Rynek nie zrobił on na nas zbyt oszałamiającego wrażenia… Cóż, część kamienic niestety nie wzbudza euforii, a te najpiękniejsze zasłonięte są przez sztuczne barowe twory… Jakaś dziwna moda, bo u nas od lat podobne pseudo-ufo zadomowiło się, psując przestrzeń – na szczęście nie na starówce.

Racibórz jest jednym z najstarszych miast górnośląskich. Zachował swój średniowieczny układ urbanistyczny z rynkiem w części centralnej. II wojna światowa nie oszczędziła miasta. W 1945 r. raciborskie Stare Miasto uległo niemal całkowitemu zniszczeniu. Ostała się oryginalna barokowa kolumna maryjna. Obecna zabudowa rynku, to współczesne budynki aż nadto przesiąknięte komunistycznym tchnieniem, w części pseudorenesansowe.

Barokowa kolumna maryjna  powstała w 1727 r. jako wotum dziękczynne za uratowanie miasta przed epidemią cholery. Znajdują się na nim kartusze herbowe z aniołami oraz figury świętych: Floriana – patrona od ognia, Sebastiana – patrona od epidemii i Marcelego patrona Raciborza. Podobno, gdy ktoś odważy się na rozkopanie terenu wokół postumentu, to wtedy Racibórz znajdzie się pod wodą… Taka dość ponura przepowiednia wisi nad tym miastem…

Warto wspomnieć o budynkach sakralnych, które znajdują się w bliskim sąsiedztwie rynku. Podominikański kościół rzymskokatolicki pw. św. Jakuba mieści się na Placu Dominikańskim. Początki dominikanów w mieście datowane są na lata 30-ste XIII w. Niebawem po tym wybudowana została pierwsza świątynia, którą jednak strawił pożar. Obecny wygląd budowli pochodzi z początków XV w., po pożarze z 1300 r.

Jest to gotycka budowla orientowana, która posiada jedną, szeroką nawę. Od strony wschodniej poprzedzona jest wieloprzęsłowym chórem. Elewacja zachodnia od strony Rynku posiada wystrój neoromański, natomiast wieży i elewacjom bocznym przywrócono pierwotny styl gotycki.

Najcenniejsza pod względem architektonicznym częścią wnętrza kościoła jest kaplica grobowa hrabiów von Gaschin. Znajduje się ona za klasycystyczną amboną z końca XVIII w. Na sklepieniu kaplicy oraz w obramowaniu okna można zobaczyć piękną dekorację stiukową, która powstała w latach 1637-1655. Znaleźć tu można ołtarz wykonany z czarnego marmuru, a w środkowym polu ołtarza znajduje się Grupa Ukrzyżowania, która wykonana jest z alabastru. Dekorowana jest licznymi motywami roślinnymi, a także aniołkami podtrzymującymi gładki plafon oraz sceny Biczowania i Ukrzyżowania.

Niedaleko rynku przy ul. Mickiewicza 8 znaleźć  można z kolei kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Stanowi jedną z najstarszych górnośląskich świątyń parafialnych.  Świątynia zachowała cechy wczesnego śląskiego gotyku. Najprawdopodobniej ufundowana została  w 1205 r.  W 1300 r. uległa spaleniu, wkrótce odbudowana. Z tego okresu pochodzi obecne prezbiterium i nawa główna. W 1416 r. przeniesiono tu z zamku kapitułę kolegiacką, sekularyzowaną w 1810 r. W 1892 r. od południa dobudowano dwukondygnacyjną kaplicę różańcową na tysiąc osób. W kwietniu 1945 r. kościół został spalony przez wojska rosyjskie.  W kościele zachowane do dziś charakterystyczne gwiaździste sklepienia, widoczne we wschodniej części nawy głównej.

Powrót do dawnej epoki? Mozaiki na kamienicach

Dawno już zapomniane ozdobne mozaiki, które umieszczano na kamienicach, tutaj przeżywają swoją drugą młodość. Raciborska starówka nabrała nieco kolorów dzięki nim. Znajdziecie je m.in. przy ul. Długiej.

Racibórz… pomnikami stoi. Gdzie te anioły?

Nieopodal rynku, na Skwerze Pieczki stoi 7 aniołów. „Anioły” to artystyczne dzieło Michała Batkiewicza pochodzącego z Nowego Targu. Jak przyznaje sam artysta, Anioły symbolizują  pewną ulotność, co dobrze kontrastuje z potężnymi głazami, czyli ziemską przyziemnością i materialnością. Pomnik jest oryginalny, nienachalny i w naszej ocenie zdecydowanie ozdabia miasto.

Mamy tu też osobliwy pomnik Matki Polki Raciborskiej lub po prostu Śląskiej Nike powstał w 1973 r.  W przewodniku raciborskim z 1979 r. można odczytać, że „Pomnik jest wyrazem hołdu dla matek Polek, które w czasie niewoli przekazywały z pokolenia na pokolenia mowę i pieśń polską jako największy skarb, wychowywały swoje dzieci w polskim duchu, mężnie znosiły ból po starcie najbliższych, po bohaterach czynów patriotycznych, po poległych w walkach o wyzwolenie ziemi raciborskiej i połączenie jej z macierzą”. Pomnik, nazywany Śląską Nike, często służył jako tło do poślubnych sesji zdjęciowych. Jest na pewno charakterystycznym zabytkiem. Znajduje się przy Rondzie im. Żołnierzy Niezłomnych.

Atrakcja, która wywarła największe wrażenie na Juniorze, to słynna lokomotywa Halinka. Parowóz Tw53, bo o nim właśnie mowa, wyprodukowany został w 1955 r. Po 30-stu latach stał się jednym z symboli miasta, zdobiąc plac przed dworcem. Lokomotywa ma ponad 9 metrów długości, 2,8 szerokości, wysoka jest na 3 metry. Podobno elektryka działa bez zarzutu i lampy Haliny świecą z całą swą mocą – chociaż tego nie sprawdziliśmy. Radość dziecka na widok parowozu jest bezcenna. Tym bardziej, gdy cały dzień nieco naburmuszony nie ma ochoty na nic, nawet na chodzenie.

Halinka zaprasza do środka otwartymi drzwiami, więc tata wraz z Juniorem zapakowali się po schodkach do góry. A co usłyszała mama gdy chciała dołączyć? „Nunu mama”… Tak to już bywa. Ciuchci jak z bajki, choć prawdziwej , szukajcie przy ul. Kolejowej 14.

Baszta i mury miejskie

Podążając nieco dalej, odkryjemy basztę więzienną.  Wzniesiono ją w 1574 r. w stylu renesansowym. To jedyny, poza murami, zachowany stały element miejskich fortyfikacji. Wieńczy ją attyka z otworami strzelniczymi i czterema wieżyczkami. Budowla dawała schronienie obrońcom. Pełniła również rolę wieży więziennej. Z zachowanych wzmianek wiadomo, iż znajdował się tu „zimny pokój”, w którym na podłodze wyścielonej źdźbłem słomy, przetrzymywano aresztantów. Przy baszcie zachował się fragment gotyckich murów obronnych, istniejących w Raciborzu już w 1299 r. System fortyfikacji starego miasta rozbudowano w XIV wieku. Umieszczono w nim szereg baszt obronnych i trzy bramy. Przed murami wykopano głęboką fosę. Obwarowania wzmocniono w 1663 r. w związku z niebezpieczeństwem najazdu tureckiego. Od XVIII wieku były sukcesywnie likwidowane. W latach 1764-1771 zasypano fosę. Do dziś zachowały się wyłącznie fragmenty starych fortyfikacji przy ul. Basztowej, Batorego, Drzymały, Leczniczej i Drewnianej.

Z dziejów budynków raciborskich

Gmach Sądu Rejonowego – przykład monumentalnej architektury późnoklasycystycznej pochodzi z 1826 r. Z racji, że Racibórz wybrano na miasto, w którym znajdzie się Wyższy Sąd Krajowy, to władze pruskie zdecydowały się na wybudowanie reprezentacyjnego budynku.

Eklektyczna kamienica przy ul. Wojska Polskiego 15. Ta kamienica  z elementami neobaroku pochodzi z końca XIX w. Wejście zdobi portal flankowany pilastrami z trójkątnym przyczółkiem, który jest zdobiony wieńcami laurowymi, wstęgami, girlandami i kartuszem. Od razu zwróciła naszą uwagę.

Niegdyś w Raciborzu mieściła się Fabryka Czekolady Franza Sobtzicka.  stanowiąca jeden z zakładów przemysłu spożywczego na terenie miasta. Fabryka funkcjonowała od lat 70-tych XIX w. do lat 20-tych XX w. Obecnie w budynku po fabryce siedzibę ma Urząd Miasta. Trzeba dodać, że była to pierwsza na Śląsku fabryka czekolady. Franz w 1882 r.  został mianowany królewskim dostawcą dworu przez cesarza niemieckiego Wilhelma I. Franz miał głowę do słodkości, trzeba przyznać. Podobną fabrykę stworzył we Wrocławiu i Monachium. Swoje produkty sprzedawał w Gdańsku czy Berlinie. Szkoda, że przemiany społeczne i kryzys gospodarczy spowodowały upadek tego czekoladowego imperium. Cóż, ta czekoladowa historia wywarła na nas wrażenie…

Rezydencja Piastów i nie tylko?

Raciborski Zamek należy do starych grodów, jednak nie jest znany jego początek – jedni twierdzą, że istniał już w 845 r. i zamieszkiwany był przez plemię Gołężyców, inni, że wybudowany został w X w. Wiadomo, że początkiem XII w. wojska Bolesława Krzywoustego odbiły zamek z rąk Morawian. Fortyfikacje obronne zamku umożliwiły w późniejszym czasie odparcie wojsk tatarskich. Budowla przetrwała do dziś, jednak w swej historii była wielokrotnie przebudowywana. Początkowo zamek był budowlą drewniano-ziemną. Następnie dokładano elementy z kamienia, a pierwsze partii ceglane dobudowano w XIII w.

Zamek był rezydencją książąt piastowskich. W I połowie XIV w. zamek trafił w ręce dynastii Przemyślidów. XVI w. przyniósł panowanie Habsburgów, później zamek był własnością rodów szlacheckich.

Najcenniejszym obiektem w obrębie zamku jest kaplica św. Tomasza Becketa z Canterbury – angielskiego męczennika, zbudowana ok. 1290 r. . Nazywana jest perłą śląskiego gotyku. Budowla nazywana jest również śląską Sainte-Chapelle (porównuje się ją do słynnej dwukondygnacyjnej kaplicy zamkowej Sainte-Chapelle, położonej na wyspie Cité  w Paryżu, ufundowanej przez króla Ludwika IX (1214-1270) jako miejsce złożenia relikwii Chrystusa z koroną cierniową na czele i świętych patronów Francji).

Kaplicę wzniesiono jako dwukondygnacyjną. Górna kondygnacja przeznaczona była do odprawiania nabożeństw, dolna prawdopodobnie stanowiła skarbiec relikwii. Gotycka świątynia stanęła na miejscu starszej, prawdopodobnie romańskiej budowli.. Kaplica św. Tomasza Becketa jest starsza od pozostałych obiektów gotyckiego zamku, w tym domu książęcego czy budynku bramnego. Powstała więc w obrębie murów wzniesionych w I połowie XIII w. W kaplicy zachowała się częściowo kamieniarka z XIII w.  Elementy wystroju pochodzą głównie z XIX w. jak np.  chór muzyczny wsparty na potrójnej arkadzie kolumnowej, kolumny kamienne.

XVII w. przyniósł pożar.  Podczas odbudowy wieża bramna otrzymała wygląd barokowy. Zmieniono też gruntownie kształt skrzydła północno-wschodniego, które wzbogacono o arkadowy krużganek i loggię na piętrze. W XIX w.  zamek znów ucierpiał znacznie podczas pożaru, po czym został gruntownie przebudowany. W latach 50-tych budowla, jak wiele innych obiektów zabytkowych w PRL, zaczęła znów niszczeć. Aktualnie zamek jest sukcesywnie odnawiany i udostępniony do zwiedzania.

Historia złotego trunku raciborskiego

Historia browarnictwa na terenie Raciborza sięga XIV w. Wszystkie domy mieszczańskie posiadały przywilej warzenia piwa. Stanowiło to główne źródło dochodów. Ze względów pogodowych piwo warzono od jesieni do wiosny, a to marcowe uznawane było za najlepsze. Pierwsza udokumentowana wzmianka o raciborskim browarze pochodzi z 1567 r. Browar przylegał do murów zamku, obok wybudowano słodownię. Plantacja chmielu usytuowana była niedaleko miasta. Na przełomie XVII i XVIII w. browar rozbudowano, dzięki czemu zaopatrywał w piwo karczmy ze Śląska i Czech.

W II połowie XIX w. browar uległ zniszczeniu w wyniku wielkiego pożaru. Dzięki staraniom rodziny von Ratibor browar został odbudowany, unowocześniony, dzięki czemu produkowano tu piwo pilzneńskie, popularne w wielu regionach Górnego Śląska. XX w., to nie tylko wybuch I i II wojny światowej. Dla Raciborza, to także czas „powodzi tysiąclecia”, która spowodowała ogromne straty także dla raciborskiego browaru, który musiał zawiesić swoją działalność na kilka lat. Browar uruchomiono z powrotem w 2005 r., po dość konkretnej modernizacji.

Niestety nie udało nam się wejść do środka. Na degustację udaliśmy się do pobliskiego Kauflandu, w którym można zakupić piwo z browaru zamkowego.

Gdzie by tu zjeść? A może jakaś kawa?

Junior przechodził samego siebie… Nie chciał jeść, nie miał ochoty iść, spać tym bardziej. Mieliśmy wcześniej upolowaną kawiarnię – Migawka Cafe, do której z tego wszystkiego podjechaliśmy samochodem. Lubimy takie miejsca. Ciekawy wystrój, zapach kawy, witrynka pełna słodkości. Mnóstwo kolorowanek i kredek dla maluchów. Pomyśleliśmy, że Junior pokocha te malowanki, jednak przekorność natury dziecka wygrała – po całym dniu najzwyczajniej w świecie zasnął w ramionach Taty… Dokładnie po tym jak zamówiliśmy kawy, deser i obiad. I wiecie co? poraz pierwszy zrozumieliśmy, że na prawdę istnieją dzieci które zasypiają w restauracji i spokojnie przesypiają cały posiłek. Wracając do samej kawiarni, kawę mają nieziemską. A że Junior spał i spał, to zamówiliśmy jeszcze mrożoną. Co do obiadu, to było nasze drugie spotkanie z bułeczkami bao – takie burgery, z tym, że ciasto jest gotowane na parze. Wszystko oceniamy na plus. Gdyby było bliżej o jakieś 200 km, bylibyśmy stałymi klientami.

Po czekoladę wyłącznie do Wodzisławia Śląskiego…

By zachować choć ciut czekoladowej tradycji miasta, warto udać się do nieodległego Wodzisławia Śląskiego. W Słodkiej Manufakturze Leona czekolada to prawdziwy skarb. Więcej o tych słodkich cudach poczytacie => tutaj.

Okolica pełna uroku

W wiosenne dni koniecznie wybierzcie się do Arboretum Bramy Morawskiej. Arboretum zajęło 162 ha lasu Obora – terenu, który choć położony jest na wschodnich obrzeżach miasta, nigdy nie był wylesiony, dzięki czemu przyroda kształtująca się tu od wieków podlegała zarówno wpływom działalności człowieka, jak i naturalnym procesom biologicznym. Swe bogactwo gatunkowe roślin, grzybów i zwierząt las Obora zawdzięcza swemu położeniu w pobliżu Bramy Morawskiej, przez którą prowadzi korytarz ekologiczny będący szlakiem migracji wielu gatunków z bardziej południowych i południowo – wschodnich rejonów Europy. Na turystów odwiedzających Arboretum oprócz pięknych leśnych widoków czekają też inne atrakcje – kolekcje roślinne (w tym Zaczarowany Ogród), ścieżka zdrowia, ścieżki dydaktyczne, plac zabaw dla dzieci, miejsca biwakowe oraz mini-ZOO.

Ruiny pałacu w Tworkowie

Zajrzyjcie do naszego ubiegłorocznego wpisu => tutaj. Obecnie z imponującego pałacu pozostały tylko ruiny. Dość ciekawe, w ostatnich latach zabezpieczone i odrestaurowane. Dzięki temu dziś można zwiedzać wieżę, z której rozpościera się widok na okolicę oraz same ruiny.

Graniczne Meandry Odry

Graniczne Meandry Odry to jeden z interesujących, chronionych obszarów, leżący na brzegach Odry w rejonie Chałupek oraz ujścia Olzy. W tym miejscu rzeka jest nieuregulowana, a jej malownicze meandry wraz z okolicznymi łąkami i lasami tworzą teren cenny przyrodniczo. Kręte koryto rzeki oraz jej najbliższe otoczenie zostało zgłoszone do sieci Natura 2000. Wcielana obecnie przez samorządy oraz ekologiczną fundację koncepcja ma za zadanie pogodzić ochronę przyrody z racjonalnym użytkowaniem doliny.

Pałac w Chałupkach

Barokowy pałac wzniesiono w 1682 r. na fundamentach średniowiecznej twierdzy, zbudowanej w poł. XIII w. O pierwotnym, obronnym charakterze tego miejsca świadczą zachowane relikty fosy oraz średniowiecznych umocnień bastionowych, zniwelowanych w XIX w. podczas zakładania parku. Pałac wielokrotnie przebudowywano między XVIII a XX w., zachował jednak barokowy wygląd z końca XVII w., za wyjątkiem wnętrz, które zaadaptowano na hotel i restaurację. Nad wejściem widnieje herb rodowy Rothschildów (byłych właścicieli). Pałac otoczony jest XIX-wiecznym parkiem z licznymi okazami starodrzewu.

Podsumowując…

Racibórz, to jedno z tych miast, które same w sobie nie mają magicznego uroku, za to posiadają niezwykłe okolice, które potrafią przyciągnąć turystów. Dodatkowym plusem jest niewątpliwie bliskość czeskiej granicy.  Nie bez znaczenia na naszą ocenę ma fakt, że byliśmy tu w marcu, gdy parki nie rozkwitają swoją naturalną ożywczą magią. Gdy szybko robi się ciemno i ponuro.

Tak czy owak wrócimy do Rezerwatu Przyrody Łężczok. Pod względem przyrodniczym stanowi jeden z najcenniejszych obszarów Bramy Morawskiej, a więc terenów stanowiących obniżenie pomiędzy Sudetami a Karpatami. Rezerwat leży w powiecie raciborskim, na terenie parku krajobrazowego „Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich”. Dość dużą powierzchnie zajmują stawy, lasy i łąki, będące schronieniem dla wielu gatunków roślin i zwierząt. Teren dostępny jest dzięki szlakom turystycznym oraz ścieżkom dydaktycznym. Na pewno zahaczymy o Arboretum Bramy Morawskiej. Może kupimy piwo bezpośrednio z browaru, a nie ze sklepu. Niewątpliwie jednak sporym rozczarowaniem był dla nas rynek…

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s