Ptuj – co zobaczyć w najstarszym słoweńskim mieście?

Ptuj to najstarsze miasto w Słowenii, położone nad rzeką Drawą, w południowo-wschodniej części państwa, w regionie zwanym Dolna Styria (słoweń. Spodnja Štajerska). Podzielone na dwie części –  starą oraz nową, które oddziela od siebie Drawa.  Ptuj znajduje się blisko chorwackiej granicy – od Zagrzebia dzieli go niespełna dwie godziny jazdy samochodem. W porównywalnym czasie dotrzecie stąd do słoweńskiej stolicy – Lublany. Od tych dwóch miast różni się głównie tym, że traktowany jest jako miasto w drodze do – do innych miejsc, popularniejszych, a nie koniecznie piękniejszych.Cisza i spokój, urokliwa starówka pełna brukowanych uliczek, niezwykła dzwonnica, pozostałości po cesarstwie rzymskim, imponujący widok z zamkowego dziedzińca, to tylko kilka atutów niewielkiego słoweńskiego miasta, zwanego Ptuj.  

W mieście nie brakuje starożytnych rzymskich zabytków. Znajdziecie tu imponujące średniowieczne budowle. Uroku i klimatu dodają brukowane uliczki i zadbane place. W Ptuju znaleźć też można zamek, z którego rozpościera się niesamowity widok na miasto i jego czerwone dachówki.

Od samego wjazdu do miasta wiedzieliśmy, że tu jest pięknie…

Ta względna cisza i spokój jest pozorna. W mieście bowiem cyklicznie odbywają się różne festiwale oraz jarmarki. Stąd też pochodzą znakomite wina – znane już za czasów rzymskich. To właśnie na tradycjach winiarskich Ptuj bogacił się przez wieki.  Zgodnie z winiarskimi tradycjami, w mieście można natrafić na festiwale winiarskie – zazwyczaj wiosną (festiwal Salon Sauvignon, podczas którego króluje wino odmiany sauvignon), czy końcem sierpnia Festiwal Poezji i wina.

Ptuj (łac. Poetovio) powstał w I w. n. e. nad rzeką Drawą, przy której swój obóz założyły legiony rzymskie. Obok, na drugim brzegu rzeki rozwinęła się osada cywilna, która bardzo szybko umacniała swoją pozycję dzięki umiejscowieniu przy głównym szlaku handlowym. Miewał wzloty i upadki. Na szczęście zachował swój średniowieczny układ urbanistyczny.

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od ptujskiego zamku. Uznawany jest za jeden z najwspanialszych słoweńskich zamków. Samochód zaparkowaliśmy zaraz pod nim na dużym miejskim parkingu przy Raičeva ulica 7.

We wnętrzach  zamku znajduje się Muzeum Regionalne, mieszczące pokaźną wystawę  instrumentów muzycznych i broni. Znaleźć tu można także wystawę etnograficzną. Początki zamku sięgają XII w. Między XIV a XVIII w. był często przebudowywany – od romańskiego, przez styl barokowy i renesansowy. Ze względu na swoje położenie stanowił ważny element obronny miasta.

Nie ukrywamy – nas zachwycił doskonały widok na pokryte dachówkami dachy i brukowane uliczki najstarszego słoweńskiego miasta. Panorama miasta wygląda stąd nieziemsko.

Z zamkowego dziedzińca prowadzi tajemnicze przejście w stronę starówki. Urokliwą, brukowaną Grajską ulicą w kilka minut dostaniecie się do starej części miasta.

W pierwszej chwili zwrócicie uwagę na widoczną już z zamku wysoką wieżę zwaną Miejską. Jej barokowa, bordowa kopuła zwraca szczególną uwagę. Z wieżą, a raczej jej zegarami związana jest pewna legenda. Otóż zegary znajdują się wyłącznie z trzech stron. Mieszkańcy miasta postanowili nie umieszczać zegara na ścianie skierowanej do zamku na znak protestu, gdy panowie zamku odmówili zapłaty swojej części. Kiedy w XVII w. spłonęła baszta kościoła św. Jerzego, kościół zaczął wykorzystywać wieżę miejską jako wieżę parafialną. Co więcej w jedną ze ścian wieży wbudowano fragmenty nagrobków cywilnych i wojskowych, ołtarze ofiarne, tablice dedykacyjne z płaskorzeźbami, klocki kwadratowe, które tworzą najstarsze w Słowenii Lapidarium na świeżym powietrzu (pochodzi z 1830 r.). 

W stronę wieży dojdziecie bardzo urokliwą uliczką.

Obok trudno byłoby przegapić rzymski marmurowy pomnik ku pamięci Marka Waleriusza Verusa – burmistrza Poetovio (Ptuja) w II w.n.e.  Wysoki na pięć metrów monolit wciąż stoi tam, gdzie został wzniesiony przez Rzymian. W średniowieczu pomnik, który przyozdobiono scenami z mitu o Orfeuszu, pełnił funkcję pręgierza.

Zza wieży wychyla się główny kościół parafialny – kościół pw. Św. Jerzego. Może poszczycić się wspaniałym wnętrzem z uderzającym trójskrzydłowym ołtarzem Laiba, ławą chórową z XV wieku i posągiem patrona św. Jerzego pokonującego smoka. XII-wieczny kościół był kilkakrotnie rozbudowywany, co dało mieszankę stylów, z przewagą elementów gotyckich i barokowych.

W pobliżu znajduje się Teatr Miejski. Jest jednym z najmniejszych słoweńskich teatrów. Neoklasycystyczny wygląd uzyskał w XIX w. Pierwotnie był to budynek drewniany. Uwielbiamy tego typu budynki, uważamy, że Plac Słoweński (Slovenski trg) prezentuje się wyjątkowo okazale. Jego nieregularny kształt, w połączeniu z Miejską Wieżą, Teatrem, kościołem i pomnikiem potrafi zachwycić.

Uliczki wokół Słoweńskiego Targu także są piękne…

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych budynków ptujskiej starówki jest Ratusz Miejski zaprojektowany został przez wiedeńskiego architekta Maxa Ferlsta w XX w. Aktualnie posiada bardzo reprezentacyjną funkcję – to właśnie tu odbywają się śluby.

Ptuj to miasteczko, po którym można przyjemnie spacerować. Starówka jest bardzo zadbana.

Pastelowe kolory kamienic idealnie pasują do klimatu małego miasteczka…

Junior czuł się tu jak ryba w wodzie. Wskazywał nam, gdzie mamy iść.

Bardzo podobały nam się brukowane uliczki. Pomimo, że mniej tu zieleni niż w Mariborze, to i tak jest bardzo przyjemnie.

Warty obejrzenia jest także klasztor Minorytów. Po licznych pożarach i bombardowaniach XIII-wieczny klasztor został odnowiony i obecnie szczyci się biblioteką, z ponad 5000 książek. Najstarsze z nich pochodzą już z XVI w.

Z kolei po zachodniej części miasta znajduje się założony w 1230 r. klasztor dominikanów. Dominikanie byli tu obecni aż do kasaty klasztoru w 1785 r., gdy kompleks zamieniono na koszary wojskowe. Początkiem XX w. najlepsze sale zamieniono na muzeum. W klasztorze obecnie odbywają się wydarzenia kulturalne. Zespół klasztorny zbudowany jest w stylu gotyckim i barokowym.

To już kolejne słoweńskie miasto, które wywarło na nas bardzo pozytywne wrażenie. Nie brakuje tu kawiarni oraz restauracji, w których można odpocząć. Tym razem to Junior znalazł miejsce, w którym musieliśmy się zatrzymać.

Jeśli planujecie wyjazd na Słowenię, koniecznie odwiedźcie jeden z naszych poprzednich wpisów.

Zapraszamy do fotorelacji z Mariboru… Wystarczy kliknąć w poniższe zdjęcie.

A może jednak wolicie alpejskie klimaty? Wystarczy kliknąć w poniższe zdjęcie.

4 Comments

  1. Przepiękny ten Ptuj! Te czerwone dachówki i brukowane uliczki ❤
    Fajnie, że znaleźć można u Was dużo inspiracji, które nie należą do najpopularniejszych kierunków wycieczek.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s