VI Pogórzańskie Święto Wina i Miodu w Gromniku

Po raz pierwszy o Pogórzańskim Święcie Wina i Miodu usłyszeliśmy w tamtym roku. Stwierdziliśmy, że warto pojechać i przekonać się co lokalne winnice mają do zaoferowania. Po roku powróciliśmy i jesteśmy przekonani, że za rok znów nas tam nie zabraknie. Święto odbywa się w Gromniku, który można nazwać winną stolicą powiatu. Działa tu kilka winnic, z których pochodzą wina świecące triumfy na ogólnopolskich konkursach winiarskich.  Czytaj dalej

Reklamy

Słoneczna Solina – w centrum wszechobecnych lasów…

W tym roku lato nas nie rozpieszczało, zwłaszcza w weekendy, gdy w końcu można było odpocząć od pracy. Wyjątkowo rzadko udawało nam się wstrzelić w słoneczną, gorącą pogodę, pasującą do wodnych klimatów. W końcu udało nam się pojechać w bardzo urokliwe miejsce… Jezioro Solińskie okazało się strzałem w 10-tkę i nie tylko wspaniałym wspomnieniem z mojego wczesnego dzieciństwa. Czytaj dalej

Podkarpacki Przecław – miasto z dawną rezydencją Rejów.

W ramach weekendowego odpoczynku kontynuowaliśmy zwiedzanie województwa podkarpackiego. Tym razem naszym celem stał się Przecław, należący do jednego z najmniejszych miast w Polsce. Przecław ulokowany jest  nad Wisłoką,  wśród bujnej zieleni, pomiędzy Mielcem a Dębicą. Liczy zaledwie 1,7 tys. mieszkańców. To właśnie tutaj znajduje się jedna z najwspanialszych podkarpackich rezydencji – Zamek Rejów.

Czytaj dalej

Krosno i „De ser” – magiczna codzienność w sernikowym świecie podkarpackiego miasteczka

Jest takie miejsce na Podkarpaciu, w niepozornym miasteczku, kilka minut od rynku, w którym znakiem rozpoznawczym oprócz sernika jest uśmiech, interesujący wystrój wnętrza i aromatyczna kawa z pobliskiej palarni.  Trzeba jednak zauważyć, że samo Krosno jest jednym z urokliwszych miast dawnej Galicji. Urzeka niepowtarzalnym klimatem wspaniale zachowanego średniowiecznego układu zabudowy, malowniczo rozpiętego nad majestatycznym Wisłokiem, pomiędzy Pogórzem a Beskidem Niskim. Czytaj dalej

W świecie wedlowskiej czekolady :)

Będąc w maju w Warszawie spotkała nas nietypowa przygoda. Otóż, specjalnie z okazji Nocy Muzeów, Wedel otwiera swoją fabrykę, tak, by każdy – ten młodszy i starszy, mógł zgłębić tajniki powstawania smakołyków. Jeśli w tym roku również chcecie przeżyć swoją czekoladową przygodę, to musicie przygotować się na długą, a nawet bardzo długą kolejkę, która wypełnia się od samego rana. Mimo to warto, zwłaszcza jeśli macie swoje pociechy, ale jeśli nie, to też polecamy.  Czytaj dalej

Nestville Park – ekspozycja gorzelnictwa z czekoladą w tle

Nestville Park stanowi niewątpliwie ciekawą atrakcją turystyczną Słowacji. Znajduje się w małej wsi Gniazda (słow. Hniezdne) w kraju preszowskim, w powiecie Lubowla. Pomysł zapoczątkowany został odkryciem dowodów na istnienie w obrębie Zamku Lubowlańskiego w Starej Lubowli najstarszej zachowanej gorzelni, wybudowanej w połowie XVIII w.

Na terenie Parku znajduje się sklep, w którym można zakupić pamiątki oraz wyroby gorzelnicze oraz kawiarnia, w której można zamówić przepyszną czekoladę na gorąco i wspaniałe pralinki.

Według nas atrakcja idealna na weekend, a przy tym jakże smaczna… Zawitaliśmy tu wracając z naszych polskich Tatr (trochę nadrabiając drogę, ale było warto).  Czytaj dalej

Do Muszyny na pyszną herbatkę i ciacho…

Pozornie zwyczajna, wewnątrz niezwykle klimatyczna – tak w skrócie można powiedzieć o Kawiarni „Szarotka”, która znajduje się w samym sercu Muszyny.

Mój towarzysz po raz kolejny chciał mnie zaskoczyć, wyszukując oryginalne miejsce, w którym  można zjeść dobre ciacho i wypocząć. Szarotka, to miejsce nie tylko ze smakiem. Tutaj przy spokojnej muzyce, niezwykle miłej obsłudze nawet herbata smakuje inaczej…

Czytaj dalej

Co łączy słodkości z tramwajem? O wyjątkowej, klimatycznej, tarnowskiej kawiarence…

Zastanawialiście się kiedyś co może łączyć kawę i desery z tramwajem, w dodatku w mieście, w którym nie ma nawet trakcji tramwajowych? Otóż parę lat temu tarnowska starówka wzbogaciła się w wyjątkową kawiarnię w kształcie tramwaju. Cafe Tramwaj to nie tylko wspaniałe kawy i przepyszne desery, ale także wspomnienie dawnych lat, gdy Tarnów był jednym z ważniejszych i większych miast w regionie, tuż po Krakowie oraz Lwowie.  Czytaj dalej

XXI wiek i prawdziwie galicyjskie miasteczko

O Miasteczku Galicyjskim dowiedzieliśmy się całkiem przypadkiem. Prawdopodobnie mój towarzysz przeczytał jakiś krótki artykuł o miasteczku, które w zupełności można identyfikować z dawną Galicją. A że Tarnów nie jest zbyt odległy od Nowego Sącza i w dodatku również należał do dawnej Galicji, to dość szybko podjęliśmy decyzję, że chętnie zobaczymy, jak dawniej żyło się w naszych rejonach.

Niedzielnym południem wyruszyliśmy w stronę Nowego Sącza, zainspirowani historią, z jednoczesnym oczekiwaniem na pyszną kawę i słodkości, które rzekomo znaleźć można w Miasteczku.

Czytaj dalej