VI Pogórzańskie Święto Wina i Miodu w Gromniku

Po raz pierwszy o Pogórzańskim Święcie Wina i Miodu usłyszeliśmy w tamtym roku. Stwierdziliśmy, że warto pojechać i przekonać się co lokalne winnice mają do zaoferowania. Po roku powróciliśmy i jesteśmy przekonani, że za rok znów nas tam nie zabraknie. Święto odbywa się w Gromniku, który można nazwać winną stolicą powiatu. Działa tu kilka winnic, z których pochodzą wina świecące triumfy na ogólnopolskich konkursach winiarskich.  Czytaj dalej

Reklamy

Polskie Carcassonne – małopolski Biecz

W Bieczu znaleźliśmy się przypadkowo, powracając z innej podróży. Naszą uwagę przykuła ratuszowa wieża widoczna już z daleka.  Miasto Biecz ze względu na unikatowe walory architektoniczno-urbanistyczne należy do najpiękniejszych miast Polski południowej. Liczne zabytki, skupione na stosunkowo niewielkiej przestrzeni w obrębie średniowiecznej zabudowy, ograniczonej murami obronnymi nadają miastu niepowtarzalny charakter. Niejednokrotnie Biecz określany jest  „Perlą Podkarpacia”, „Małym Krakowem”, jak również „Polskim Carcassonne”. Czytaj dalej

Co łączy słodkości z tramwajem? O wyjątkowej, klimatycznej, tarnowskiej kawiarence…

Zastanawialiście się kiedyś co może łączyć kawę i desery z tramwajem, w dodatku w mieście, w którym nie ma nawet trakcji tramwajowych? Otóż parę lat temu tarnowska starówka wzbogaciła się w wyjątkową kawiarnię w kształcie tramwaju. Cafe Tramwaj to nie tylko wspaniałe kawy i przepyszne desery, ale także wspomnienie dawnych lat, gdy Tarnów był jednym z ważniejszych i większych miast w regionie, tuż po Krakowie oraz Lwowie.  Czytaj dalej

XXI wiek i prawdziwie galicyjskie miasteczko

O Miasteczku Galicyjskim dowiedzieliśmy się całkiem przypadkiem. Prawdopodobnie mój towarzysz przeczytał jakiś krótki artykuł o miasteczku, które w zupełności można identyfikować z dawną Galicją. A że Tarnów nie jest zbyt odległy od Nowego Sącza i w dodatku również należał do dawnej Galicji, to dość szybko podjęliśmy decyzję, że chętnie zobaczymy, jak dawniej żyło się w naszych rejonach.

Niedzielnym południem wyruszyliśmy w stronę Nowego Sącza, zainspirowani historią, z jednoczesnym oczekiwaniem na pyszną kawę i słodkości, które rzekomo znaleźć można w Miasteczku.

Czytaj dalej