Kurozwęki – w krainie bizonów

Województwo świętokrzyskie jest przez nas powoli odkrywane. Kilka miejsc już zwiedziliśmy, a tym razem przyszła kolej na Kurozwęki. Jest to malowniczo położony zakątek, będący znakomitym miejscem zarówno do spokojnych spacerów, jak i do przeżycia wielu ciekawych przygód. Znajduje się tam piękny pałac, który w ostatnich latach przeszedł renowację. Obecny właściciel po odkupieniu rodzinnego majątku z  rąk państwa, sprowadził do Kurozwęk stado bizonów i postanowił stworzyć tu wiele wyjątkowych atrakcji dla turystów.  Czytaj dalej

Miłość od pierwszego wejrzenia. Budapeszt – zaczarowane miasto pięknych zabytków

 

Jeśli kiedyś mielibyśmy przeprowadzić się z Tarnowa, to pierwsze co nam przychodzi na myśl, to właśnie Budapeszt – miasto, które zauroczyło nas od pierwszej chwili. Pyszne jedzenie, wspaniałe budynki, przedziwny i niezrozumiały język – ale jednocześnie przyjemny do słuchania, dobrze zorganizowana komunikacja miejska i bardzo mili mieszkańcy, no i oczywiście pieniądze liczone w tysiącach. Nas niezmiennie zachwyca budynek Parlamentu i magiczna, niczym z bajki Baszta Rybacka. Budapeszteńskich perełek jest jednak znacznie więcej… Czytaj dalej

Podkarpacki Przecław – miasto z dawną rezydencją Rejów.

W ramach weekendowego odpoczynku kontynuowaliśmy zwiedzanie województwa podkarpackiego. Tym razem naszym celem stał się Przecław, należący do jednego z najmniejszych miast w Polsce. Przecław ulokowany jest  nad Wisłoką,  wśród bujnej zieleni, pomiędzy Mielcem a Dębicą. Liczy zaledwie 1,7 tys. mieszkańców. To właśnie tutaj znajduje się jedna z najwspanialszych podkarpackich rezydencji – Zamek Rejów.

Czytaj dalej

Słowackie Koszyce. Wokół pięknej starówki

W Koszycach byliśmy drugi raz. Za każdym razem przejazdem, podczas dalszych podróży. Mamy tam ulubioną kawiarenkę z przepyszną kawą i niesamowitym widokiem na Katedrę Św. Elżbiety. Koszyce nie są zbyt popularnym miejscem wycieczek, jednak naszym zdaniem mają wiele atutów, które sprawiają, że warto je zobaczyć, a zwłaszcza koszycki rynek, przez który kamiennym kanałem przepływa woda. Co więcej, w Koszycach znajdziecie przepiękny budynek teatru oraz „tańczącą” w rytm muzyki fontannę. Nie można zapomnieć o pięknych zabytkowych kamienicach. Miasto rozkwitło szczególnie po tym, jak w 2013 r. zdobyło tytuł Europejskiej Stolicy Kultury.  Czytaj dalej

Spontanicznie na tropie Beskidu Sądeckiego

Beskid Sądecki już trochę poznałam. Mój towarzysz zadbał o to, bym zwiedziła przynajmniej te miejsca, które zagościły na dobre w jego sercu. Tym razem zaproponował mi spontaniczną wycieczkę, turystykę w najczystszej postaci czyli jazdę pociągiem (bez podjeżdżania samochodem pod szlak). Nie mówiąc gdzie dokładnie pójdziemy, wysiedliśmy na stacji PKP w Rytrze. Ja wiedziałam, że będą to góry, on, że wolę dłuższe trasy, na których nie jest zbyt stromo. Czytaj dalej

Polskie Carcassonne – małopolski Biecz

W Bieczu znaleźliśmy się przypadkowo, powracając z innej podróży. Naszą uwagę przykuła ratuszowa wieża widoczna już z daleka.  Miasto Biecz ze względu na unikatowe walory architektoniczno-urbanistyczne należy do najpiękniejszych miast Polski południowej. Liczne zabytki, skupione na stosunkowo niewielkiej przestrzeni w obrębie średniowiecznej zabudowy, ograniczonej murami obronnymi nadają miastu niepowtarzalny charakter. Niejednokrotnie Biecz określany jest  „Perlą Podkarpacia”, „Małym Krakowem”, jak również „Polskim Carcassonne”. Czytaj dalej

Krosno i „De ser” – magiczna codzienność w sernikowym świecie podkarpackiego miasteczka

Jest takie miejsce na Podkarpaciu, w niepozornym miasteczku, kilka minut od rynku, w którym znakiem rozpoznawczym oprócz sernika jest uśmiech, interesujący wystrój wnętrza i aromatyczna kawa z pobliskiej palarni.  Trzeba jednak zauważyć, że samo Krosno jest jednym z urokliwszych miast dawnej Galicji. Urzeka niepowtarzalnym klimatem wspaniale zachowanego średniowiecznego układu zabudowy, malowniczo rozpiętego nad majestatycznym Wisłokiem, pomiędzy Pogórzem a Beskidem Niskim. Czytaj dalej

W świecie wedlowskiej czekolady :)

Będąc w maju w Warszawie spotkała nas nietypowa przygoda. Otóż, specjalnie z okazji Nocy Muzeów, Wedel otwiera swoją fabrykę, tak, by każdy – ten młodszy i starszy, mógł zgłębić tajniki powstawania smakołyków. Jeśli w tym roku również chcecie przeżyć swoją czekoladową przygodę, to musicie przygotować się na długą, a nawet bardzo długą kolejkę, która wypełnia się od samego rana. Mimo to warto, zwłaszcza jeśli macie swoje pociechy, ale jeśli nie, to też polecamy.  Czytaj dalej

W stronę Murowańca…

Do Murowańca wybraliśmy się przez Brzeziny. Tak, wiemy, że jest to najmniej widokowa trasa, jednak w naszej opinii, w obliczu oblodzenia panującego na szlaku żółtym i niebieskim, warto pomyśleć o wyborze czarnego szlaku. Poza tym zawsze można sprawdzić każdy ze szlaków prowadzących w stronę Hali Gąsienicowej. Czytaj dalej