Jesienne spacery po Tatrach Zachodnich. Doliną Rohacką w stronę Stawów Rohackich.

Zastanawialiśmy się, gdzie wybrać się na jesienny, górski spacer. Wybór padł na słowackie Tatry Zachodnie. Znajduje się tam Tatliakova Chata (schronisko Tatliaka spłonęło w 1963 r.). Do chaty prowadzi wygodna, asfaltowa droga. Z parkingu pod Spaloną trasa nie powinna zająć więcej niż 1 godz. 20 min. Jedynie na początku szlak prowadzi przez las, krótki odcinek wiedzie dość stromo pod górę po prowizorycznych schodach pokrytych korzeniami i kamieniami (zielony szlak).

Następnie do samej chaty podążamy szlakiem czerwonym. Ta trasa jest wręcz wymarzona dla rodzin z dziećmi. Co jakiś czas wyłaniać się będą majestatyczne Tatry. Znajdziecie tutaj miejsca z ławkami do odpoczynku. w takich okolicznościach herbata z termosu na pewno będzie smakować idealnie. 

Tatliakova chata znajduje się na wysokości 1374 m n.p.m., w pobliżu jeziora, które zwane jest Czarną Młaką. Budowa schroniska rozpoczęła się w 1937 r. z inicjatywy Jána Taťliaka, prezesa Czechosłowackiego Klubu Turystycznego na Orawie. Okres wojny spowolnił ruch turystyczny, a w schronisku ukrywali się Żydzi i partyzanci. Niemcy spalili schronisko w 1944 r. Już po kilku latach wybudowano nowe schronisko, które niestety przetrwało jedynie do 1963 r. Po latach w Tatliakovej Chacie znów można korzystać z bazy noclegowej, a także zjeść ciepłe i bardzo smaczne posiłki (od czerwca do października). W chłodne wrześniowe czy październikowe dni kominek w jadalni potrafi rozgrzań największych zmarzluchów.

Jezioro Czarna Młaka pomimo niewielkich rozmiarów jest bardzo urokliwe. Położone na dnie Doliny Rohackiej otoczone jest lasem. Słowacy nazywają je Tatliakowym Stawkiem (Ťatliakovo pliesko, Ťatliakovo jazierko) na cześć działacza turystycznego Jána Ťatliaka.

Tatliakova Chata to idealna baza pod poważniejsze górskie wędrówki. Wyruszycie stąd m.in. w stronę Rakonia, Wołowca, Ostrego Rohacza czy Nohavicy – najwyższych szczytów Tatr Zachodnich.

My wybraliśmy znacznie mniej ekstremalny szlak wiodący przez Smutną Dolinę do Rohackich Stawów. Pogoda nie napawała większym optymizmem, a kłębiące się chmury zwiastowały nadejście co najmniej deszczu. Smutna Dolina stanowi górną część Rohackiej Doliny.  Nazwę doliny rozpowszechnił w Polsce Tadeusz Zwoliński (do roku 1937 nazywana była po prostu Doliną Rohacką).  Dolinę stanowi typowa rynna lodowcowa niemal z każdej strony otoczona wysokimi i stromymi formacjami skalnymi. Dolina w zasadzie pozbawiona jest roślinności, zacieniona. Pokryta gołymi skałami może sprawiać wrażenie smutnej i nieprzyjaznej.

Po ok. 1 godz. 20 min. dotrzecie do Rohackich Stawów, wśród których znajdziecie Niżni (Wielki) Staw Rohacki, Pośrednie Stawy Rohackie oraz Wyżni Staw Rohacki. Ze względu na warunki atmosferyczne doszliśmy wyłącznie do Wielkiego Stawu. Jest on największy spośród 4 stawów Rohackich. Otoczony górami wygląda majestatycznie.

Smutną Doliną kiedyś jeszcze pospacerujemy. Kiedyś, gdy wyjedziemy z Tarnowa nieco wcześniej. Kiedyś, gdy nie będzie obaw, że pogoda zmieni się w tempie szybszym niż można przypuszczać. Będąc w słowackich Tatrach, pamiętajcie o wykupieniu ubezpieczenia, które kosztuje kilka złotych, a w razie wypadku uchroni Was przed poniesieniem kosztów akcji ratunkowej. Idąc w stronę Rohackich Stawów byliśmy świadkami takiej akcji i prawdopodobnie dzięki temu wzięło nas na takie rozmyślania. 

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s