W magicznym Wiedniu, szlakami „Sissi”

O podróży do Wiednia marzyłam odkąd pamiętam. W wyobrażeniu o jego pięknie, wspaniałych budynkach pomogła bajka o losach „Sissi”. To marzenie niestety z różnych powodów musieliśmy odkładać w czasie…  Czytaj dalej

Reklamy

W świecie lwowskich kontrastów

Mocno kuszeni licznymi wpisami o wszelkich urokach Lwowa – wszędobylskich zabytkach, licznych kawiarenkach, tu i ówdzie organizowanych kameralnych zabawach, grajkach i zespołach na rynku, postanowiliśmy przekroczyć ukraińską granicę, by poczuć ten wyjątkowy klimat. Lwów jest ogromnym miastem, należącym niegdyś do najpiękniejszych miast Galicji, będąc jej stolicą. Do Lwowa, podobnie jak pewnie większość Polaków podeszliśmy bardzo sentymentalnie. Dodatkowo, jako mieszkańcy Tarnowa – często porównywanego z ogromnym Lwowem, bardzo chcieliśmy zobaczyć podobieństwa pomiędzy tymi miastami. Historyczne centrum Lwowa w 1998 r. zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Czytaj dalej

Kurozwęki – w krainie bizonów

Województwo świętokrzyskie jest przez nas powoli odkrywane. Kilka miejsc już zwiedziliśmy, a tym razem przyszła kolej na Kurozwęki. Jest to malowniczo położony zakątek, będący znakomitym miejscem zarówno do spokojnych spacerów, jak i do przeżycia wielu ciekawych przygód. Znajduje się tam piękny pałac, który w ostatnich latach przeszedł renowację. Obecny właściciel po odkupieniu rodzinnego majątku z  rąk państwa, sprowadził do Kurozwęk stado bizonów i postanowił stworzyć tu wiele wyjątkowych atrakcji dla turystów.  Czytaj dalej

Miłość od pierwszego wejrzenia. Budapeszt – zaczarowane miasto pięknych zabytków

 

Jeśli kiedyś mielibyśmy przeprowadzić się z Tarnowa, to pierwsze co nam przychodzi na myśl, to właśnie Budapeszt – miasto, które zauroczyło nas od pierwszej chwili. Pyszne jedzenie, wspaniałe budynki, przedziwny i niezrozumiały język – ale jednocześnie przyjemny do słuchania, dobrze zorganizowana komunikacja miejska i bardzo mili mieszkańcy, no i oczywiście pieniądze liczone w tysiącach. Nas niezmiennie zachwyca budynek Parlamentu i magiczna, niczym z bajki Baszta Rybacka. Budapeszteńskich perełek jest jednak znacznie więcej… Czytaj dalej

Słowackie Koszyce. Wokół pięknej starówki

W Koszycach byliśmy drugi raz. Za każdym razem przejazdem, podczas dalszych podróży. Mamy tam ulubioną kawiarenkę z przepyszną kawą i niesamowitym widokiem na Katedrę Św. Elżbiety. Koszyce nie są zbyt popularnym miejscem wycieczek, jednak naszym zdaniem mają wiele atutów, które sprawiają, że warto je zobaczyć, a zwłaszcza koszycki rynek, przez który kamiennym kanałem przepływa woda. Co więcej, w Koszycach znajdziecie przepiękny budynek teatru oraz „tańczącą” w rytm muzyki fontannę. Nie można zapomnieć o pięknych zabytkowych kamienicach. Miasto rozkwitło szczególnie po tym, jak w 2013 r. zdobyło tytuł Europejskiej Stolicy Kultury.  Czytaj dalej

Polskie Carcassonne – małopolski Biecz

W Bieczu znaleźliśmy się przypadkowo, powracając z innej podróży. Naszą uwagę przykuła ratuszowa wieża widoczna już z daleka.  Miasto Biecz ze względu na unikatowe walory architektoniczno-urbanistyczne należy do najpiękniejszych miast Polski południowej. Liczne zabytki, skupione na stosunkowo niewielkiej przestrzeni w obrębie średniowiecznej zabudowy, ograniczonej murami obronnymi nadają miastu niepowtarzalny charakter. Niejednokrotnie Biecz określany jest  „Perlą Podkarpacia”, „Małym Krakowem”, jak również „Polskim Carcassonne”. Czytaj dalej

Krosno i „De ser” – magiczna codzienność w sernikowym świecie podkarpackiego miasteczka

Jest takie miejsce na Podkarpaciu, w niepozornym miasteczku, kilka minut od rynku, w którym znakiem rozpoznawczym oprócz sernika jest uśmiech, interesujący wystrój wnętrza i aromatyczna kawa z pobliskiej palarni.  Trzeba jednak zauważyć, że samo Krosno jest jednym z urokliwszych miast dawnej Galicji. Urzeka niepowtarzalnym klimatem wspaniale zachowanego średniowiecznego układu zabudowy, malowniczo rozpiętego nad majestatycznym Wisłokiem, pomiędzy Pogórzem a Beskidem Niskim. Czytaj dalej

XXI wiek i prawdziwie galicyjskie miasteczko

O Miasteczku Galicyjskim dowiedzieliśmy się całkiem przypadkiem. Prawdopodobnie mój towarzysz przeczytał jakiś krótki artykuł o miasteczku, które w zupełności można identyfikować z dawną Galicją. A że Tarnów nie jest zbyt odległy od Nowego Sącza i w dodatku również należał do dawnej Galicji, to dość szybko podjęliśmy decyzję, że chętnie zobaczymy, jak dawniej żyło się w naszych rejonach.

Niedzielnym południem wyruszyliśmy w stronę Nowego Sącza, zainspirowani historią, z jednoczesnym oczekiwaniem na pyszną kawę i słodkości, które rzekomo znaleźć można w Miasteczku.

Czytaj dalej