Słoneczna Solina – w centrum wszechobecnych lasów…

W tym roku lato nas nie rozpieszczało, zwłaszcza w weekendy, gdy w końcu można było odpocząć od pracy. Wyjątkowo rzadko udawało nam się wstrzelić w słoneczną, gorącą pogodę, pasującą do wodnych klimatów. W końcu udało nam się pojechać w bardzo urokliwe miejsce… Jezioro Solińskie okazało się strzałem w 10-tkę i nie tylko wspaniałym wspomnieniem z mojego wczesnego dzieciństwa.

Jadąc z Tarnowa wiedzieliśmy, że nie będziemy mieć zbyt dużo czasu na zwiedzanie okolicy. Najtrudniejszym okazało się jednak znalezienie jakiegokolwiek parkingu w miejscowości Solina. Pomimo, ze płatnych parkingów jest tam dość sporo, to i tak wszystkie były wypełnione po brzegi, a całe sznury samochodów pozostawiane były również wzdłuż drogi,

W końcu, po wniesieniu całodniowej opłaty udało nam się zaparkować. Ucieszeni podążyliśmy w stronę zapory.

IMG_6983

IMG_6971

Mówiąc o tym urokliwym miejscu, należy wspomnieć o tym, jak wyglądało tu życie w XX w.  Pierwotna koncepcja kaskadowej zabudowy górnego Sanu powstała jeszcze przed wojną. Pomimo, że prac zaniechano, w 1937 r. powrócono do koncepcji prac na rzece San w rejonie Soliny. O opinię sięgnięto do Szwajcarii – Maurice Lugeon, miał wydać opinię na temat wzniesienia potężnej tamy w sercu Bieszczadów. Przygotowania do budowy zapory przerwała jednak druga wojna światowa. Ponowiono je dopiero na początku lat 50.

IMG_6972

Pod wodą miała się znaleźć nie tylko Solina, ale także przysiółki Zadział i Podkaliszcze, Teleśnica Sanna z przysiółkiem Łęg, opuszczony po wojnie Horodek, Chrewt, część Sokolego, Zawozu, Rajskiego i Wołkowyi. Budowa miała skutkować rozbiórką lub wyburzeniem kilkuset domów, budynków gospodarczych, sklepów, kościoła, cerkwi, świetlic. Przygotowywano prawie 3 tysiące ludzi do opuszczenia wiosek. Wg ludzi żyjących w tamtych czasach domy trzeba było rozbierać we własnym zakresie, a plac zostawić czysty. Wszystko odbywało się bez względu na opinię okolicznych mieszkańców. Ludzie w pocie czoła wywozili swoje dobytki. To na pewno nie był dla nich dobry czas. Gdyby teraz ktoś kazał nam się wynieść z własnego mieszkania, byłby to dla nas ogromny cios, co dopiero dla ludzi żyjących w tamtych czasach, przywiązanych do ojcowizny. W 1968 r., po zalaniu wspomnianych wsi, oddano do użytku elektrownię.

IMG_6968

IMG_7023Dla nas przyjezdnych, niezwiązanych z tą trudną historią miejsce jest zachwycające. Łącznie z zaporą. Zalew Soliński zajmuje powierzchnię 500 000 000 m3 wody oraz 2 000 000 ton betonu.

IMG_7020

Aktualnie jezioro powstałe w sercu Bieszczadów stanowi serce turystyczne całego regionu. My odwiedziliśmy zaledwie Solinę, ale już doświadczyliśmy solińskiego klimatu. Mnóstwo turystów, wszędzie straganiki z pamiątkami – nie zawsze związanymi z regionem. Co ważniejsze, można tu odpocząć nad brzegiem jeziora, podziwiając widoczne w oddali zielone Bieszczady.

IMG_7003

IMG_7024

Powstałe jezioro na zawsze zmieniło geografię Bieszczadów – 22 km2 powierzchni przy bardzo skomplikowanej linii brzegowej. Jeśli chcecie odpocząć od zgiełku miasta i dużej ilości turystów, zdecydowanie odradzamy to miejsce, zwłaszcza w weekendy. Za to jeśli uwielbiacie bywać w każdym pięknym zakątku Polski, to miejsce na pewno Wam się spodoba.

IMG_7127

Dodatkowo w drodze powrotnej warto zahaczyć o „Słodki Domek” w Lesku. Jest to wyjątkowa kawiarnio-cukiernia, w której znajdziecie przepyszne ciasta i desery oraz aromatyczne kawy.

Tłumy ludzi przed wejściem zaciekawiły nas i zachęciły do odwiedzin. Znaleźliśmy miejsce w środku i zamówiliśmy smakowicie wyglądające ciastka oraz aromatyczną kawę mrożoną z lodami oraz cappuccino.

IMG_7216

Zewnętrzny ogródek również zachęca do dłuższego odpoczynku…

IMG_7228

IMG_7213

 

IMG_7218

Ciasta nie tylko wyglądają apetycznie, ale tak samo smakują. Kilka sztuk wzięliśmy na wynos dla znajomych z pracy, którym również posmakowały specjały z Leska.

IMG_7222

W bieszczadzkie tereny wrócimy tak szybko jak będzie to tylko możliwe. Już marzy nam się zwiedzić tą bardziej „dziką” część Bieszczadów m.in. z Chatką Puchatka w Połoninie Wetlińskiej. Wrócimy także w rejony Soliny, bo kąpiel z tak pięknymi widokami, to niestety rzadkość w bliskiej odległości od Tarnowa.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s